Francja idzie dalej w kwestii blokad internetu

Strona głównaFrancja idzie dalej w kwestii blokad internetu
18.05.2009 17:00
Fot. ToobyDoo/Flickr
Fot. ToobyDoo/Flickr
Szymon Adamus
Szymon Adamus

Dalszy rozwój kwestii francuskiej ustawy dotyczącej walki z piractwem i blokowania dostępu do internetu niesfornych "sieciowców" nie nastraja optymistycznie zwolenników swobodnego korzystania z zasobów sieci bez ograniczeń. Ustawa idzie dalej.

Już przegłosowanie ustawy w sejmie wywołało lawinę komentarzy na temat wolności obywateli, praw państwa do ograniczania dostępu do informacji i sposobów walki z piractwem. Co będzie teraz gdy pomysł został też zaakceptowany przez francuski senat?

Dalszy rozwój kwestii francuskiej ustawy dotyczącej walki z piractwem i blokowania dostępu do internetu niesfornych "sieciowców" nie nastraja optymistycznie zwolenników swobodnego korzystania z zasobów sieci bez ograniczeń. Ustawa idzie dalej.

Już przegłosowanie ustawy w sejmie wywołało lawinę komentarzy na temat wolności obywateli, praw państwa do ograniczania dostępu do informacji i sposobów walki z piractwem. Co będzie teraz gdy pomysł został też zaakceptowany przez francuski senat?

Francuski senat zagłosował za przyjęciem ustawy - pisze o kwestii DB z Kinodomowe.IDG. Atak na piratów w izbie wyżej było przytłaczający - aż 189 osób zagłosowało za przyjęciem aktu. Przeciw było jedynie 14 senatorów.

Jak widać zdanie polityków jest jednoznaczne. Czy jest to zwiastun wejścia państw Europejskich na nową drogę prowadzącą ku skuteczniejszej walce z internetowym piractwem? To oczywiście się chwali. Zastanawia jednak pytanie jak daleko to pójdzie? Dzisiaj mówi się o trzykrotnym ostrzeżeniu internauty za ściąganie filmów i muzyki z sieci. Karą za niedostosowanie się do ostrzeżeń ma być odcięcie od sieci na 3 do 12 miesięcy. Czy na tym Francuzi poprzestaną?

Żebyśmy przypadkiem za 10 lat nie obudzili się w Unii Europejskiej, której wolność słowa jaką gwanaruje internet jest ograniczana bardziej niżby ktokolwiek dzisiaj przypuszczał. Wiem, wiem. Brzmi katastroficznie. Niemniej cenzura internetu w pewnym stopniu jest możliwa, a kto jak kto, ale politycy często zapominają o hamulcach w przypadku "rozwojowych" pomysłów.

Źródło: IDGFot. ToobyDoo/Flickr

Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (1)