Głośnik czy blender?

Głośnik czy blender?
28.03.2008 12:00
Głośnik czy blender?
Szymon Adamus
Szymon Adamus

Niejaki Paul Scarfe stwierdził chyba, że urządzenia kuchenne nadają się idealnie do dużego pokoju. Może nie żeby od razu piec ciasto na stole obok Scrabble, ale czemu by nie zaprojektować urządzeń elektronicznych na wzór robotów kuchennych?

No dobra. Gdy się o tym myśli na sucho to wydaje się dość głupie. Ale wystarczy rzucić okiem na gotowy projekt by stwierdzić, że nawet coś w tym nawet jest.

To „coś” stojące w rogu to bynajmniej nie blender, ale głośnik kina domowego. Rzućcie okiem na pełną wersję wiadomości. Znajdziecie tam zdjęcie podstawki, która sama w sobie byłaby super!

Niejaki Paul Scarfe stwierdził chyba, że urządzenia kuchenne nadają się idealnie do dużego pokoju. Może nie żeby od razu piec ciasto na stole obok Scrabble, ale czemu by nie zaprojektować urządzeń elektronicznych na wzór robotów kuchennych?

No dobra. Gdy się o tym myśli na sucho to wydaje się dość głupie. Ale wystarczy rzucić okiem na gotowy projekt by stwierdzić, że nawet coś w tym nawet jest.

To „coś” stojące w rogu to bynajmniej nie blender, ale głośnik kina domowego. Rzućcie okiem na pełną wersję wiadomości. Znajdziecie tam zdjęcie podstawki, która sama w sobie byłaby super!

380762512209493738

Widzę tylko jeden problem. Zapraszając znajomych, którzy lubią przesadzić z alkoholem mogłoby zrobić się odrobinę niezręcznie gdyby ktoś zaczął wrzucać do głośnika banany i zalewać je mlekiem. Coś czuję, że ryk „kuchennych” głośników nie byłby wtedy najgłośniejszym dźwiękiem w pokoju.

Źródło i fot.: yankodesign.com

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (0)