Google "przypadkiem" ujawnia nową usługę. Wpadka czy celowy przeciek? [wideo]

Strona głównaGoogle "przypadkiem" ujawnia nową usługę. Wpadka czy celowy przeciek? [wideo]
05.05.2011 11:58
Co planuje Google? (Fot. Flickr/Robert Scoble/Lic. CC by)
Co planuje Google? (Fot. Flickr/Robert Scoble/Lic. CC by)
Michał Michał Wilmowski
Michał Michał Wilmowski

Nowa, całkiem niezła reklama Google Chrome, którą oglądają amerykańscy widzowie, ma jeden smaczek. Niezłą wpadkę, która równie dobrze może się okazać przeciekiem kontrolowanym.

Nowa, całkiem niezła reklama Google Chrome, którą oglądają amerykańscy widzowie, ma jeden smaczek. Niezłą wpadkę, która równie dobrze może się okazać przeciekiem kontrolowanym.

TechCrunch zwraca uwagę na nową, świetną reklamę zatytułowaną "Dear Sophie", którą Google pokazuje w telewizji w całych Stanach Zjednoczonych. Po uważniejszym przyjrzeniu się w 51. sekundzie można zobaczyć coś, czym Google jeszcze się nie chwalił. Dodatek +1 do Chrome'a.

Skromna ikonka +1 znajduje się po lewej stronie przycisku Picasy, na który klikają w reklamie.

Dodatek +1 po lewej (Fot. Kadr z reklamy
Dodatek +1 po lewej (Fot. Kadr z reklamy

Google puszcza reklamę w ogólnokrajowych stacjach telewizyjnych jako część kampanii Chrome'a. To znaczy, że nowy dodatek do przeglądarki zobaczyły miliony Amerykanów. Google zapewne wypuścił to przez nieuwagę.

Do czego służy rozszerzenie +1? Trudno określić w 100%, w końcu nie przedstawiono go oficjalnie. TechCrunch zgaduje, że najpewniej będzie to prosty sposób na dodanie swojego +1 do strony, którą właśnie się przegląda.

Być może dodatek ten będzie spełniał funkcje społecznościowe – na przykład pozwoli wrzucić polecany wynik wyszukiwania bezpośrednio na Twittera albo inne serwisy.

Google przedstawił przycisk +1 pod koniec marca, zaskakując internautów. Góra urodziła mysz - komentowaliśmy wtedy. Przez ten miesiąc nie stało się nic, co by spowodowało zmianę tej opinii. Google obiecywał rozwój nowego przycisku, np. że będzie go można dodawać do stron tak jak Like.

Ten przeciek może być dowodem na to, że prace nad rozwojem już trwają. Ale może też być po prostu wielką wtopą.

Źródło: TechCrunch

Udostępnij:
Komentarze (0)