Google walczy z cenzurą (kiedy może na tym zyskać)

Kilka dni temu Google podjęło decyzję o uwolnieniu swojej chińskiej wyszukiwarki - linki w niej nie będą dłużej cenzurowane na polecenie władz. W niedzielę okazało się, że firma z Mountain View walczy o swobodę wypowiedzi tylko wtedy, gdy jest bezpośrednio zagrożona lub liczy na dodatkowe zyski.

Google walczy z cenzurą (kiedy może na tym zyskać) 1

Kilka dni temu Google podjęło decyzję o uwolnieniu swojej chińskiej wyszukiwarki - linki w niej nie będą dłużej cenzurowane na polecenie władz. W niedzielę okazało się, że firma z Mountain View walczy o swobodę wypowiedzi tylko wtedy, gdy jest bezpośrednio zagrożona lub liczy na dodatkowe zyski.

Amerykańska korporacja podjęła decyzję o usunięciu z australijskiej wyszukiwarki linku do prześmiewczego artykułu opublikowanego w serwisie Encyclopedia Dramatica. Witryna ma satyryczny charakter, można w niej znaleźć mnóstwo półprawd czy parodii.

Kością niezgody stał się wpis poświęcony australijskim Aborygenom. Znalazł go przez Google niejaki Steve Hodder-Watt. Zbulwersowały go niektóre uwagi. W encyklopedii napisano między innymi, że "Aborygeni są czarnuchami Australii i najbardziej prymitywnymi zwierzętami na Ziemi".

Hodder-Watt wynajął prawnika, a ten zażądał usunięcia linku do artykułu z wyników wyszukiwania. Google podporządkowało się po wniesieniu skargi do krajowej Komisji Praw Człowieka. Tym samym udowodniło, że traktuje kwestię wolności wypowiedzi bardzo wybiórczo.

Firma zajmuje twarde stanowisko wtedy, gdy pojawia się ryzyko utraty zaufania mas albo szansa na poprawę wizerunku. Gniewomir napisał parę dni temu:

[Atak chińskich hakerów] uderzył (...) w podstawę aktualnej polityki Google, które przekonuje nas, że przyszłość tkwi w chmurze, a przechowywanie informacji na lokalnych serwerach/prywatnych komputerach jest przeżytkiem.

Chińczycy podkopali więc "fundamenty istnienia Google" - dlatego firma zbuntowała się i przestała cenzurować wyszukiwarkę. W Australii interesy korporacji i jej wizerunek nie są na razie poważnie zagrożone. Dlatego spółka posłusznie realizuje wytyczne władz.

Źródło artykułu: WP Gadżetomania
Wybrane dla Ciebie
Ten projekt robi wrażenie. Portowy cypel zmieni się w zieloną oazę z operą
Ten projekt robi wrażenie. Portowy cypel zmieni się w zieloną oazę z operą
Co roku zabija setki osób. Szybciej niż popularne choroby
Co roku zabija setki osób. Szybciej niż popularne choroby
"Lodowiec zagłady". Śmiały plan ma ograniczyć wzrost poziomu mórz
"Lodowiec zagłady". Śmiały plan ma ograniczyć wzrost poziomu mórz
Jak dobrze umyć ziemniaki? Większość Polaków popełnia błąd
Jak dobrze umyć ziemniaki? Większość Polaków popełnia błąd
Bociany w Afryce szykują się do drogi. Kiedy dotrą do Polski?
Bociany w Afryce szykują się do drogi. Kiedy dotrą do Polski?
„Widzieć” bez oczu. Trening aktywuje korę wzrokową
„Widzieć” bez oczu. Trening aktywuje korę wzrokową
Boty na Moltbooku: "Ludzie to zgnilizna". Tak wyglądałby świat bez ludzi
Boty na Moltbooku: "Ludzie to zgnilizna". Tak wyglądałby świat bez ludzi
Lodowy "statek widmo" przybił do Gdańska. Obserwował go cały świat
Lodowy "statek widmo" przybił do Gdańska. Obserwował go cały świat
Waży 100 ton. Znaleźli ją w Londynie
Waży 100 ton. Znaleźli ją w Londynie
Nowość w mObywatelu. Opcja dla wszystkich
Nowość w mObywatelu. Opcja dla wszystkich
"Zjada mózg".To wyjatkowo niebezpieczny mikrooorganizm
"Zjada mózg".To wyjatkowo niebezpieczny mikrooorganizm
Błoto i sól niszczą twoje podłogi? Tak usuniesz uporczywe ślady
Błoto i sól niszczą twoje podłogi? Tak usuniesz uporczywe ślady
ZANIM WYJDZIESZ... NIE PRZEGAP TEGO, CO CZYTAJĄ INNI! 👇