Google wykrył pedofila, bo zagląda nam do maili. Prywatność? Jaka prywatność!?

W Teksasie złapano pedofila dzięki temu, że algorytmy Gmaila wykryły załącznik z dziecięcą pornografią i automatycznie powiadomiły o tym policję. To dobra wiadomość – ale jest też zła wiadomość. Inwigilacja użytkowników usług Google'a rzeczywiście działa.

Google wykrył pedofila, bo zagląda nam do maili. Prywatność? Jaka prywatność!? 1Zdjęcie kamery Google pochodzi z serwisu Shutterstock. Autor: 1000 Words
Marta Wawrzyn

Niby wiemy to już od pewnego czasu: algorytmy Google'a skanują naszą pocztę w poszukiwaniu słów kluczowych, po to abyśmy dostawali spersonalizowane reklamy. Ale na tym ich rola się nie kończy. Dzięki automatycznemu skanowaniu Gmaila udało się złapać pedofila.

Załącznik z pornografią dziecięcą? Google donosi na policję

41-letni John Henry Skillern z Teksasu miał na Gmailu zdjęcia nagich dzieci, które zostały wykryte przez algorytm Google'a. Kiedy do domu mężczyzny przyjechała policja, okazało się, że ma więcej na sumieniu. Znaleziono u niego kolejne pedofilskie materiały, w tym filmy z dziećmi nakręcone w restauracji, w której pracował jako kucharz.

Skillern 20 lat temu trafił do więzienia za napaść na 8-letniego chłopca, ale teraz prawdopodobnie by mu się upiekło. Gdyby Google nie miał zwyczaju skanować poczty swoich użytkowników, policja na razie nie miałaby powodu, aby zainteresować się mężczyzną.

Google wykrył pedofila, bo zagląda nam do maili. Prywatność? Jaka prywatność!? 2

Wielki Brat patrzy

I niewątpliwie dobrze się stało, że pedofila udało się złapać. Ale ten medal ma dwie strony. Oto dostaliśmy namacalny dowód na to, że Google rzeczywiście zagląda do naszych maili i wie o nas więcej, niż byśmy chcieli mu powiedzieć. Obrońcy prywatności w Sieci już zaczynają bić na alarm, bo to przecież Wielki Brat i permanentna inwigilacja. Dziś zamknięto pedofila, jutro mogą pozamykać wszystkich, którzy ściągnęli jakąś piosenkę z Internetu. Ba, może dojść do strasznej w skutkach pomyłki, która zakończy się aresztowaniem niewinnego człowieka.

Ale nie da się ukryć, że przeciwnicy "wolności za wszelką" cenę właśnie zyskali mocny argument. Bo "dzięki skanowaniu Gmaila udało się złapać pedofila" to bardzo mocny argument, który politycy i korporacje mogą długo powtarzać, jeśli kiedyś zajdzie taka potrzeba. A internautom, którzy chcieliby powrotu do czasów, kiedy mieliśmy prywatność, pozostanie unikanie tych miejsc, gdzie prywatności nie ma. Możecie zacząć od skasowania konta na Facebooku. To kto pierwszy?

Źródło artykułu: WP Gadżetomania
Wybrane dla Ciebie
Ten "trick" to pułapka. Możesz uszkodzić szyby
Ten "trick" to pułapka. Możesz uszkodzić szyby
Wyszli na spacer. Wrócili bogatsi o 80 tys. zł.
Wyszli na spacer. Wrócili bogatsi o 80 tys. zł.
OpenAI szykuje urządzenie z ChatGPT. Ma mieć formę długopisu
OpenAI szykuje urządzenie z ChatGPT. Ma mieć formę długopisu
Kiedy urodził się Jezus? Historycy mówią o jednym
Kiedy urodził się Jezus? Historycy mówią o jednym
Aparat leżał w rzece przez lata. Udało się odzyskać zdjęcia
Aparat leżał w rzece przez lata. Udało się odzyskać zdjęcia
Ołów, ścieki i tony odchodów. Mieszkańcy polegają na tej rzece
Ołów, ścieki i tony odchodów. Mieszkańcy polegają na tej rzece
Samsung zapowiada lodówki z Gemini. Sztuczna inteligencja Google'a trafi do kuchni
Samsung zapowiada lodówki z Gemini. Sztuczna inteligencja Google'a trafi do kuchni
PKO BP ostrzega przed oszustami. Zalecenia dla klientów
PKO BP ostrzega przed oszustami. Zalecenia dla klientów
Co tam się dzieje? Niezwykły wycinek lodu może rozwiązać tajemnicę
Co tam się dzieje? Niezwykły wycinek lodu może rozwiązać tajemnicę
Rzymianie wymyślili beton, który sam się naprawia? Nowe odkrycie
Rzymianie wymyślili beton, który sam się naprawia? Nowe odkrycie
Windows 11 z nową stroną do aktualizacji wszystkich aplikacji
Windows 11 z nową stroną do aktualizacji wszystkich aplikacji
Messenger zniknął z Windowsa. Oto rozwiązanie
Messenger zniknął z Windowsa. Oto rozwiązanie
ZACZEKAJ! ZOBACZ, CO TERAZ JEST NA TOPIE 🔥