GRRRecenzja: Burn, czyli polska kicha warta śmietnika

W życiu każdego recenzenta zdarza się chwila, gdy musi opisać grę słabą. Ba! Czasem nawet przychodzi moment na zmierzenie się z tytułem beznadziejnym! A już wyjątkowo rzadko trafia się na grę nie tylko beznadziejnie słabą, ale do tego znajdującą się pod paroma metrami mułu. Do takich tytułów należy niestety polska strzelanka Burn. Nigdy o niej nie słyszeliście? No to macie szczęście.

GRRRecenzja: Burn, czyli polska kicha warta śmietnika 1

W życiu każdego recenzenta zdarza się chwila, gdy musi opisać grę słabą. Ba! Czasem nawet przychodzi moment na zmierzenie się z tytułem beznadziejnym! A już wyjątkowo rzadko trafia się na grę nie tylko beznadziejnie słabą, ale do tego znajdującą się pod paroma metrami mułu. Do takich tytułów należy niestety polska strzelanka Burn. Nigdy o niej nie słyszeliście? No to macie szczęście.

Ale o co chodzi?

Burn to Polska gra FPS stworzona przez krakowskie studio Destan Entertainment. Niestety nie mamy z czego być dumni. To strzelanina sieciowa, a właściwie bardzo nieudolna, budżetowa podróba Quake III Arena. Gra znajduje się na jednej płycie... CD! Tak! Płytki CD wiecznie żywe. No ale nie po objętości grę się ocenia, ale po jakości. Niestety ta w Burn też jest niezwykle marna.

A wygląda to tak

Grafika to istny koszmarek. Szaro-bure kolory, nieostre tekstury i ohydne postaci. To wszystko połączone z jakimiś dziwacznymi filtrami i efektami wrzuconymi na siłę. Sprawia to iście szokującą mieszaninę. Efekt uzupełniają spadki animacji. Gdy na ekranie widać więcej niż dwie postaci (albo jak wolicie: sztywne, szarobure plamy) gra przycina do 6-9 klatek! Konieczne jest obniżanie ustawień! B*ioshock, *czy Call of Duty 4 śmigały u mnie aż miło (że nie wspomnę o tym jak wyglądały).

Nie lepiej jest w sferze audio. Słabiutkie odgłosy wystrzałów i nieciekawy kobiecy głos, który komentuje nasze zmagania. Czasem też brzęczy jakaś nieciekawa muzyka. Dno.

GRRRecenzja: Burn, czyli polska kicha warta śmietnika 2
© [źródło](http://grrr.pl/images/2009/01/engine2009010620382507.jpg)

No to może gra się dobrze?

Granie w Burn jest niemal tak samo fascynujące jak obieranie cebuli (i też zbiera się na płacz). Do wyboru mamy pięć równie ochydnych postaci, które różnią się grupą krwi (co możemy wyczytać w instrukcji). W walce użyjemy siedmiu rodzajów broni (tak odkrywczych jak pistolet, strzelba, karabin maszynowy, laser, wyrzutnia rakiet, miotacz ognia i granat ręczny). Każda spluwa ma alternatywny ogień (większe obrażenia, ale pożera więcej amunicji). Istny szał! Walczyć możemy na jednej z 13 map (wszystkie są jakby znajome... A tak to podróby pól walk z Quake III).

GRRRecenzja: Burn, czyli polska kicha warta śmietnika 3
© [źródło](http://grrr.pl/images/2009/01/engine2009010814561475.jpg)

Z czym do ludzi?

Możemy grać w trybie single i multiplayer. Burn jest strzelanką sieciową, jednak nie znalazłem ani jednego serwera! W to nie gra absolutnie nikt! Tyle jeżeli chodzi o tryb multiplayer.

Pozostaje walka z botami. Możemy albo zdecydować się na szybką grę, albo spróbować naszych sił w Lidze.

Szybka Gra to po prostu walka z określoną ilością botów (max 5 zawodników - istny tłum), na wybranej mapie. Do wyboru mamy dwa tryby walki deathmatch i burn. Czym jest ten tajemniczy tryb burn? Zamiast liczby fragów ustawiamy tu liczbę żyć po stracie których zawodnik ostatecznie schodzi z areny. I to wszystko. Brakuje nawet team deatmatch, czy capture the flag. Wielka bieda.

Walka jest dziwaczna. Gra przycina. Pociski latają jak chcą, a boty są bezdenni głupie i czasem stoją w miejscu gdy ty faszerujesz je ołowiem. Co jakiś czas zbierasz lvl up, który jakoś tam niby poprawia twoją sprawność w walce, a generalnie niczego nie zmienia.

Tryb Liga daje możliwość przejścia całej gry. Musisz ukończyć trzy ligi (w każdej dziesięć walk), żeby zmierzyć się z postacią o tajemniczym imieniu Dark. Większość z was zrezygnowałaby już po pierwszej walce w pierwszej lidze.

GRRRecenzja: Burn, czyli polska kicha warta śmietnika 4
© [źródło](http://grrr.pl/images/2009/01/engine2009010620261468.jpg)

Burn - spłoń i nie wracaj

Jasne Burn to gra budżetowa, a nie topowa produkcja. Może więc zyskuje przy spojrzeniu na relację cena- jakość. Tutaj miałaby duże szanse, żeby odbić się od dna, ale pod warunkiem, że dorzucana byłaby gratis do worka kartofli. Tymczasem ta produkcja kosztuje około 30 złotych! I na nic biadolenie, że Polska premiera, była o rok później niż debiut Burn na światowych rynkach. Grat pozostaje gratem.

GRRRecenzja: Burn, czyli polska kicha warta śmietnika 5
© [źródło](http://grrr.pl/images/2009/01/engine2009010814532134.jpg)

Burn jak sama nazwa wskazuje nadaje się do jednego - spalenia. Niestety w trosce o środowisko musi mu wystarczyć miejsce w koszu.

GRRRecenzja: Burn, czyli polska kicha warta śmietnika 6
© [źródło](http://grrr.pl/images/2009/01/tabelkamalacopy1.jpg)
Źródło artykułu: WP Gadżetomania
Wybrane dla Ciebie
Ten projekt robi wrażenie. Portowy cypel zmieni się w zieloną oazę z operą
Ten projekt robi wrażenie. Portowy cypel zmieni się w zieloną oazę z operą
Co roku zabija setki osób. Szybciej niż popularne choroby
Co roku zabija setki osób. Szybciej niż popularne choroby
"Lodowiec zagłady". Śmiały plan ma ograniczyć wzrost poziomu mórz
"Lodowiec zagłady". Śmiały plan ma ograniczyć wzrost poziomu mórz
Jak dobrze umyć ziemniaki? Większość Polaków popełnia błąd
Jak dobrze umyć ziemniaki? Większość Polaków popełnia błąd
Bociany w Afryce szykują się do drogi. Kiedy dotrą do Polski?
Bociany w Afryce szykują się do drogi. Kiedy dotrą do Polski?
„Widzieć” bez oczu. Trening aktywuje korę wzrokową
„Widzieć” bez oczu. Trening aktywuje korę wzrokową
Boty na Moltbooku: "Ludzie to zgnilizna". Tak wyglądałby świat bez ludzi
Boty na Moltbooku: "Ludzie to zgnilizna". Tak wyglądałby świat bez ludzi
Lodowy "statek widmo" przybił do Gdańska. Obserwował go cały świat
Lodowy "statek widmo" przybił do Gdańska. Obserwował go cały świat
Waży 100 ton. Znaleźli ją w Londynie
Waży 100 ton. Znaleźli ją w Londynie
Nowość w mObywatelu. Opcja dla wszystkich
Nowość w mObywatelu. Opcja dla wszystkich
"Zjada mózg".To wyjatkowo niebezpieczny mikrooorganizm
"Zjada mózg".To wyjatkowo niebezpieczny mikrooorganizm
Błoto i sól niszczą twoje podłogi? Tak usuniesz uporczywe ślady
Błoto i sól niszczą twoje podłogi? Tak usuniesz uporczywe ślady
ZANIM WYJDZIESZ... NIE PRZEGAP TEGO, CO CZYTAJĄ INNI! 👇