GRRRecenzja: Fifa Manager 09

GRRRecenzja: Fifa Manager 09
Damian

17.11.2008 15:00

Po całkiem niezłej Fifie 09 czekałem na kolejną już edycję menadżera piłkarskiego od EA Sports. Czy uda się zdetronizować Football Managera? Obawiam się, że nie.

Fifa Manager 09 to połączenie Simsów, Tamagochi i piłki nożnej, z czego tego ostatniego jest akurat najmniej. Reszta jest bardzo przyzwoita, ale niestety nie potrzebna.

Jednak po kolei. Zaraz wszystko wytłumaczę, a argumentów jest całkiem sporo.

Po całkiem niezłej Fifie 09 czekałem na kolejną już edycję menadżera piłkarskiego od EA Sports. Czy uda się zdetronizować Football Managera? Obawiam się, że nie.

Fifa Manager 09 to połączenie Simsów, Tamagochi i piłki nożnej, z czego tego ostatniego jest akurat najmniej. Reszta jest bardzo przyzwoita, ale niestety nie potrzebna.

Jednak po kolei. Zaraz wszystko wytłumaczę, a argumentów jest całkiem sporo.

Miłe, złego początki

Rozpoczynamy swoją grę. Do wyboru mamy ogromną ilość lig i zespołów. Możemy się także zdecydować na prowadzenie klubu i reprezentacji. Od wyboru do koloru. Możemy też tworzyć własnego menadżera (czyt. siebie). Wybieramy narodowość, znajomość języków obcych, a nawet partnerkę/żonę i dziecko. Oczywiście bez problemu możemy wrzucić swoje zdjęcie, jak i zdjęcia osób nam bliskich. Na razie jest fajnie.

Obraz
© [źródło](http://grrr.pl/images/2008/11/fifamanager31.jpg)

Kiedy już wybierzemy zespół, który chcemy poprowadzić na szczyty futbolowej hierarchii, to czeka nas rozmowa z zarządem. Określamy swoje cele na ten sezon i w zależności od naszych wyborów, dostajemy więcej lub mniej pieniędzy na transfery oraz gaże. Nie możemy oczywiście przesadzić, bo jeśli nie spełnimy żadnego wyznaczonego celu, to szybko pożegnamy się z drużyną. Potem pogaduszki z zawodnikami. Mówimy im jakie są nasze oczekiwania, co chcemy w tym sezonie zdobyć oraz czym będziemy się kierować, kiedy będziemy wybierać pierwszą jedenastkę. Nasze wybory różnie wpływają na morale poszczególnych zawodników.

Obraz
© [źródło](http://grrr.pl/images/2008/11/fifamanager46.jpg)

Zapomniałbym jeszcze, że na początku musimy się zdecydować, czym będziemy się zajmować w naszym klubie. Możliwości jest co nie miara! Od finansów, kontraktów, zatrudniania kadry i negocjowania z nowymi zawodnikami po organizowanie obozów, meczów towarzyskich na rozbudowie stadionu i budynków, zarządzaniu towarami i kontakcie z kibicami kończąc. A to i tak jeszcze nie wszystko.

Tutaj po raz pierwszy w mojej głowie zapaliła się lampka ze znakiem zapytania. Ja gram w menadżera piłkarskiego czy może Simsy albo SimCity?! Można wybrać tylko to, co jest związane z prowadzeniem zespołu, transferami itd.

EA Sports przegrywa 0:1 po bramce samobójczej...

Przejdźmy do naszego składu i ustalenia taktyki. Niestety, tutaj jest bieda. Możemy wybrać rodzaj podań, ostrość odbierania piłki, rodzaj dośrodkowań i grę na czas. Resztę musimy ustawiać zawodnikom indywidualnie. Czyli zaznaczamy np. napastników i tam dopiero wybieramy czy mają grać ofensywnie czy defensywnie. Nie mamy możliwości wyboru szybkości gry. Dobrze, że chociaż decydujemy o tym, kto jest rozgrywającym, a kto snajperem w naszym zespole. Zresztą to, na jaką taktykę się zdecydujemy ma niewielkie znaczenie. W 95% przypadków wygrywa po prostu drużyna lepsza. Przed meczem możemy sprawdzić poziom rywalizujących zespołów, który jest sumą umiejętności zawodników z podstawowej jedenastki. Ten kto ma trochę większą liczbę, ten po prostu wygrywa. Przypadkowości czy niespodzianek jest jak na lekarstwo, a przecież z tego słynie futbol.

Obraz
© [źródło](http://grrr.pl/images/2008/11/fifamanager1.jpg)

Po drugie wyniki... grałem Barceloną. Wiadomo, że jest to bardzo dobra drużyna, ale żeby każdy mecz kończył się wynikiem 3:0, 4:2 czy nawet 21:0 (naprawdę tyle wygrałem)?! Trochę powagi i realizmu. Grając mecz pucharowy, wystawiłem totalną rezerwę. Oczywiście poziom mojej drużyny był niski, więc przegrałem 0:3 (u siebie). W rewanżu wystawiłem 75% podstawowego składu i wygrałem 7:0 na wyjeździe!!! No dobra, zdarza się, ale nie prawie w każdym meczu.

Obraz
© [źródło](http://grrr.pl/images/2008/11/fifamanager48.jpg)

Po trzecie! Najlepsi zawodnicy, tacy jak Messi, Dani Alves czy Eto'o po trzech kolejno rozegranych meczach są tak zmęczeni, że potrzebują co najmniej dwóch spotkań odpoczynku, żeby przywróciły im się siły. Z tego, co wiem, to europejskie średniaki grają po 60 i więcej meczów w sezonie. Z tego w 50 grają najlepsi zawodnicy. Tutaj są w stanie co najwyżej zagrać w 60% spotkań - żenada! Wszystko kończy się tak, że Lionel Messi marudzi, że za mało gra, ale jak go wystawiać skoro przy jego energii widnieje wartość na poziomie 50 w skali do 100.

Obraz
© [źródło](http://grrr.pl/images/2008/11/fifamanager7.jpg)

Same mecze są przedstawione poprawie, a tryb 3D jest nawet bardzo dobry. W końcu gra działa na silniku FIFY, więc oprawa stoi na bardzo dobrym poziomie. Oczywiście w trakcie meczu możemy dokonywać zmian oraz modyfikować taktykę. W tym drugim pomoże nam asystent, który będzie nam podpowiadał konkretne rozwiązania. Jeśli się do nich nie zastosujecie, to i tak nic się nie stanie, więc spokojnie. Możemy również zdecydować się od razu na wynik. Komputer błyskawicznie symuluje mecz, który i tak wygramy (o ile gramy dobrą drużyną)!

Obraz
© [źródło](http://grrr.pl/images/2008/11/fifamanager34.jpg)

Życie prywatne, czyli "co je moje, to je moje"

EA Sports zdecydowało się na rozbudowanie naszego życia prywatnego. Negocjujemy nasz kontakt i im więcej zarabiamy, tym na więcej rzeczy możemy sobie pozwolić. Od kupna stołu bilardowego, samochodu i domu, na zakupie jachtu lub zamku kończąc. Możemy też uczyć się nowych języków, rozwijać swoje hobby (np golf lub żeglarstwo), zaręczyć się ze swoją dziewczyną, wziąć rozwód z żoną, a nawet zaplanować dziecko. Fajny dodatek, ale po czasie szybko się o tym zapomina, co może się odbić na narzekaniach naszej partnerki. Jednym się ten tryb spodoba, ale jak dla mnie, jest to niepotrzebna zabawka, która zupełnie nic nie wnosi do gry.

Obraz
© [źródło](http://grrr.pl/images/2008/11/fifamanager33.jpg)

Dochodzą jeszcze takie sprawy jak rozbudowa stadionu, sprzedawanie nazw poszczególnych trybun, kupowanie gadżetów dla kibiców (szaliki, kubki itd.), budowanie nowych budynków klubowych (multipleksy kinowe, a nawet wesołe miasteczka) i dużo innych bzdur, które bardziej psują klimat niż umilają rozrywkę.

Pogadajmy

Bardzo dobrze zostały za to rozwiązane rozmowy z piłkarzami jak i mediami. Można piłkarza pocieszyć, wskazać mu, co powinien poprawić albo zasugerować, żeby bardziej starał się na treningach. Jeśli interesują Cię sprawy osobiste zawodnika, to możesz zapytać nawet: "co u rodziny", ale rzadko odpowiadają na to pozytywnie. Zazwyczaj reakcja jest jedna: "Wolałbym się skupić na piłce nożnej".

Obraz
© [źródło](http://grrr.pl/images/2008/11/fifamanager26.jpg)

Z kolei dziennikarze potrafią pytać o różne rzeczy. Najczęściej przed meczem albo zaraz po jego zakończeniu. Często kończy się zaledwie na jedynym pytaniu, ale zdarza się, że pada ich nawet cztery albo i więcej. Każda odpowiedź wpływa w określony sposób na nasz status medialny, morale zawodników, a nawet opinię kibiców. Od razu po wyborze określonego zdania, jesteśmy o tym informowani, jakie skutki wywołała nasza opinia.

Obraz
© [źródło](http://grrr.pl/images/2008/11/fifamanager191.jpg)

Podsumujmy

Fifa Manager 09 dla wielu osób będzie ciekawy z powodu wielu dodatków i ogromu możliwości, w których nie raz idzie się pogubić. Jak dla mnie, wielokrotnie są to niepotrzebne "bajery", które zupełnie nic nie wnoszą do gry. Jednak trzeba powiedzieć, że rozgrywka jest dość przyjemna wszędzie tam, gdzie niewiele ma do czynienia ze sportem. Tam gdzie dochodzi już do meczów, sprawa wygląda biednie. Na pewno Fifa Manager znajdzie swoich zwolenników, ale ja już wole iść do sklepu po kolejną część Football Manager 2009, która w piątek miała swoją premierę. Gra od EA Spots po postu szybko się nudzi.

Obraz
© [źródło](http://grrr.pl/images/2008/11/fifamanager09.jpg)
Źródło artykułu:WP Gadżetomania
Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (0)