Na pewno znacie ten ból. Na ile nastawić obiad w mikrofalówce? Jak długo musi podgrzewać się mleko? Czy zupa po trzech minutach grzania będzie OK?
Trzeba strzelać. Metoda prób i błędów. Tylko szczerze: jak często udaje wam się trafić? Pewnie częściej albo potrawa parzy lub wręcz przeciwnie, jest zwyczajnie niegotowa. Okropieństwo.
WIDEOHEAT MAP Microwave- a NEW invention
Aż dziwne, że przez tyle lat nikt tego problemu nie rozwiązał. A okazuje się, że można to zrobić w łatwy i czytelny sposób.
Heat Map Microwave
Kamera termowizyjna w środku urządzenia.
I tyle. Na ten genialny pomysł wpadł Mark Rober. W jego wizji idealnej mikrofali znajduje się wyświetlacz, który pokazuje obraz z kamery. Wraz ze wzrostem temperatury widzimy, czy danie jest podgrzane odpowiednio, czy może jeszcze jest gdzieś zbyt zimne.
Proste? Proste. Genialne? Genialne. Możliwe? Jak najbardziej. Ekran w mikrofali to przecież nic nowego. Wystarczy dołożyć do tego kamerę, która nie jest specjalnie droga. Mikrofalówka nowej generacji nie nadwyręży więc domowego budżetu. Wszystko w normie.
Mikrofalówka i smartfon
Rober chce, by mikrofala sama wyłączyła się, gdy zostanie osiągnięta właściwa temperatura. Planuje również wsparcie dla smartfonowych aplikacji - wówczas obraz z mikrofali przesyłany jest na ekran urządzenia. Nie musimy więc stać i czuwać przy urządzeniu. Świetne.
Pomysłodawca nie chce wystawiać się na Kickstarterze. Można mu pomóc w inny sposób - wystarczy podpisać petycję, pokazując w ten sposób, że jest się zainteresowanym produktem. Dla Robera i ewentualnych inwestorów będzie to dowód na to, że warto zainwestować w oryginalny, dobry pomysł.