Idol nastolatek będzie inwestował w start-upy?

Strona głównaIdol nastolatek będzie inwestował w start-upy?
20.09.2011 12:03
Justin Bieber w jednej z reklam (Fot. YouTube)
Justin Bieber w jednej z reklam (Fot. YouTube)
Michał Michał Wilmowski
Michał Michał Wilmowski

Justin Bieber był swego czasu prawdziwą sensacją Internetu. Teraz być może pomoże innym stać się sensacją. 17-letni celebryta myśli o inwestowaniu w start-upy.

Justin Bieber był swego czasu prawdziwą sensacją Internetu. Teraz być może pomoże innym stać się sensacją. 17-letni celebryta myśli o inwestowaniu w start-upy.

Twórczości Justina Biebera można nie lubić, nie znać, a nawet – to chyba najczęstsza przypadłość – nie lubić, mimo że się nie zna. Jedno trzeba w każdym razie przyznać: ten dzieciak zaistniał dzięki Twitterowi i YouTube'owi, a potem parę razy udowodnił, że naprawdę wie, o co chodzi w Internecie.

Jego wideo "Baby" było najczęściej oglądanym klipem w zeszłym roku. Jego profil, którt ostatnio tajemniczo zniknął (oczywiście nie na długo), należy do najczęściej odwiedzanych na YouTubie. Na Twitterze Bieber ma prawdziwą armię fanów: 12,6 mln.

Teraz 17-latek będzie inwestował w interesujące biznesy internetowe. Mgliście to zapowiedział podczas konferencji TechCruncha menedżer artysty Scooter Braun, którego zdaniem takie osoby jak Bieber czy Lady GaGa mają duży potencjał biznesowy.

Faktycznie. Bieber nieraz potwierdził, że przyciąga tłumy. Kiedy w lipcu wrzucił jedno zdjęcie na Instagram, w ciągu godziny zaczęło go śledzić 1700 osób. W zasadzie każdy nowy serwis można rozkręcić, ogłaszając, że korzysta z niego ulubiony piosenkarz nastolatek.

Źródło zbliżone do biznesowych doradców Biebera potwierdza w rozmowie z Mashable'em, że ten wpływ nie pozostał niezauważony przez firmy, z którymi prowadzono rozmowy. Reprezentanci młodego celebryty rozmawiali już przynajmniej z jednym start-upem o inwestowaniu.

Inne źródło mówi, że ludzie Biebera są po rozmowach z serwisem o nazwie Thre.ad. Jego przedstawiciele co prawda zaprzeczają, ale to akurat oczywiste, skoro to nie jest oficjalna wiadomość.

Business Insider z kolei zauważył na początku miesiąca, że Bieber pojawił się w jednym filmiku z gwiazdorem NBA Steve'em Nashem i inwestorem o nazwisku Mike Duda, który jest partnerem Nasha w firmie Venture Capital.

O ile ma prawo Was nie obchodzić osoba wokalisty Justina Biebera, o tyle inwestor Justin Bieber byłby już zjawiskiem ciekawym. Skoro jego nazwiskiem można sprzedać nowy zapach dla mężczyzn, powinno się też udać z nowym biznesem internetowym. W tym drugim przypadku może to być nawet prostsze: wystarczy, że celebryta założy sobie w takim serwisie konto.

O tym, że inwestowanie w branżę IT ma sens, przekonał się już Ashton Kutcher, jedna z największych gwiazd Twittera. W start-upy inwestuje też Lady GaGa. Aż dziw, że wszyscy celebryci jeszcze nie zarabiają w ten sposób.

Źródło: Mashable

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (0)