Zapewne wielu (nie jestem optymistą, więc nie napiszę "wszyscy") z Was widziało Dzień świstaka z Billem Murrayem. Komediodramat traktował o zapętleniu czasu, w rezultacie którego główny bohater przeżywał w kółko ten sam dzień. Zastanawialiście się kiedyś, ile było tych dni? Kilkadziesiąt? Kilkaset? Ktoś dokonał tak dokładnej analizy filmu, że odpowiedź może Was zaskoczyć.

bESWpIgl

Zapewne wielu (nie jestem optymistą, więc nie napiszę "wszyscy") z Was widziało Dzień świstaka z Billem Murrayem. Komediodramat traktował o zapętleniu czasu, w rezultacie którego główny bohater przeżywał w kółko ten sam dzień. Zastanawialiście się kiedyś, ile było tych dni? Kilkadziesiąt? Kilkaset? Ktoś dokonał tak dokładnej analizy filmu, że odpowiedź może Was zaskoczyć.

Simon Gallagher napisał artykuł do serwisu Obsessed with Film, w którym wziął pod lupę produkcję Harolda Ramisa. Przeanalizował on dokładnie wszystkie słowa, które niby od niechcenia rzuca Phil, bohater filmu, a także umiejętności, które nabył w trakcie zapętlenia. Wiedzieliście, że rzeźbienia w lodzie człowiek uczy się latami, a nasz bohater był przecież ekspertem? Nie inaczej jest z graniem na pianinie, czy nauką francuskiego (próbowałem przez cztery lata liceum i znam zaledwie parę zdań na pamięć).

Summa summarum, jeśli wierzyć analizie Gallaghera, Phil spędził w pętli czasowej 33 lata i 358 dni! Wiem, brzmi nieprawdopodobnie. Kto by nie zwariował i nie chciał się zabić? Ale przecież nasz bohater nie raz próbował popełnić samobójstwo - niestety za każdym razem budził się rano tego samego dnia.

bESWpIgn

Jeśli nie czujecie się przekonani, polecam przeczytać analizę Simona Gallaghera - liczba dni rośnie z każdym zdaniem.

Foto: Columbia Pictures

Komentarze (1)
bESWpIhj