Internet Explorer 8 najlepszą przeglądarką na świecie?!

Internet Explorer 8 najlepszą przeglądarką na świecie?!19.06.2009 17:00
fragment-zestawienia
fragment-zestawienia
Paweł Cebula

Microsoft jest w kropce i ma nie lada problem. Chłopaki z Redmond stworzyli całkiem przyzwoitą (jak na swoje możliwości) przeglądarkę IE8 a mimo to, zainteresowanie nią jest bardzo niewielkie. W tym celu Microsoft ruszył ze specjalną akcją poznaj fakty, która zestawie IE8 z Firefoksem i Chrome. Akcja ta, jednak bardziej przypomina zaklinanie rzeczywistości.

Microsoft jest w kropce i ma nie lada problem. Chłopaki z Redmond stworzyli całkiem przyzwoitą (jak na swoje możliwości) przeglądarkę IE8 a mimo to, zainteresowanie nią jest bardzo niewielkie. W tym celu Microsoft ruszył ze specjalną akcją poznaj fakty, która zestawie IE8 z Firefoksem i Chrome. Akcja ta, jednak bardziej przypomina zaklinanie rzeczywistości.

Sprawa jest prosta - Microsoft wie, że przeciwko sobie ma cały "przeglądarkowy" świat i musi w jasny sposób przekazać użytkownikom, że IE8 w żadnym stopniu nie odbiega jakością w porównaniu z Firefoksem, Chromem, czy Operą. Tym razem, do zestawienia wzięto Firefoksa cieszącego się ogromną popularnością i Chrome - czyli przeglądarkę niszową, ale za to z wieloma atutami.

Microsoft wybrał 10 kategorii w których dokonano porównania tych trzech przeglądarek. Efekt jest taki, że IE8 wygrywa w 7 kategoriach, a w 3 remisuje.

Okazuje się, że IE8 jest najlepszą przeglądarką w kategorii bezpieczeństwo - to za sprawą filtrów antyphishingowych i ochroną przed malwarem. Najwyraźniej Microsoft uznał, że wbudowane filtry w Firefoksa są niewystarczająco dobre.

Prywatność - to kolejna specjalność Internet Explorera. Generalnie nie ma na świecie drugiej aplikacji, która gwarantuje identyczny poziom prywatności - wszystko za sprawą genialnych funkcji filtrowania "InPrivate". Okazuje się, że natywny tryb prywatnego przeglądania internetu (zwany też trybem porno) nie został uwzględniony w tym rankingu. Firefox oferuje podobne możliwości po zainstalowaniu jednego z wielu dostępnych rozszerzeń.

Łatwość użytkowania jest przykładem tego subiektywizmu. Jak różnie można rozumieć te same pojęcia - firma z Redmond uważa, że prostota to "Akceleratory", "Web Slices" i "Visual Search Suggestions". A ja myślałem, że to po prostu intuicyjność, przejrzystość i po prostu bycie "przyjaznym użytkownikowi". Tylko dlaczego po włączeniu IE8 spędzam długie sekundy na poszukiwaniu różnych opcji?

Przy kategorii standardy sieciowe powinienem skapitulować. Internet Explorer - który od zawsze był przeglądarką dla której kwestia przestrzegania standardów sieciowych jest co najmniej mało istotna - remisuje z konkurencją. Co prawda dostrzeżono, że Firefox lepiej wspiera rozwijające się standardy, ale za to IE8 radzi sobie dobrze z CSS 2.1.

Przeglądarka Microsoftu jest również liderem jeżeli chodzi o niezawodność. Wszystko za sprawą tego, że IE8 posiada zarówno funkcje izolowania kart (zawieszenie jednej karty nie oznacza problemów z całą aplikacją), jak i odzyskiwania sesji po nagłym zamknięciu się przeglądarki. Chrome posiada to pierwsze, a Firefox - to drugie. Nie do końca zgadzam się z tym, że konieczne jest posiadanie obu tych funkcji, ale... najwidoczniej tak jest.

Dostosowywanie przeglądarki do swoich potrzeb - mogłoby się wydawać, że Firefox jest liderem pod tym względem (ogromna baza rozszerzeń i dodatków na stronie Addons), ale Microsoft w swoim stylu uważa, że "dostosowany do indywidualnych potrzeb" to po prostu taki jaki dostajesz w standardzie. Nieważne, czy tworzysz strony www, czy korzystasz tylko z Google i N-K. Poza tym, fakt standardowego oferowania określonej liczby opcji wcale nie znaczy, że są one wystarczająco dobre i funkcjonalne.

A wiecie, że IE8 to przeglądarka, która może pochwalić się zgodnością z największą liczbą stron internetowych? Nie? No to już wiecie. Ale tak, to prawda Internet Explorer 8 jest najbardziej kompatybilny ze stronami stworzonymi na początku lat '90. Co z tego, że kilka miesięcy temu Microsoft opublikował listę niekompatybilnych stron w skład której wchodziło m.in.: Google, YouTube, Onet, Nasza-Klasa, Allegro, a nawet strona Microsoftu.

Teraz przyszedł czas na deser - szybkość. Microsoft posługuje się następującym porównaniem: Wiedza o prędkości maksymalnej samochodu, nie powie ci o tym jak szybko pojedziesz w godzinach szczytu. Rewelacja. Wiecie co to oznacza? Chcesz szybko przeglądać strony www? Wykup sobie szybszy Internet.

Całe zestawienie w oryginalne można zobaczyć na stronie get the facts. Odnoszę wrażenie, że Microsoft próbuje przekonać użytkowników wg zasady "ciemny lud to kupi", ale mam nadzieje, że tak się nie stanie. Jest wiele innych sposób na promowanie tej (naprawdę niezłej) przeglądarki.

Źródło: Microsoftpbase

Źródło artykułu:WP Gadżetomania
Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (0)