Jak powiedzieć koledze by mył się częściej?

Jak powiedzieć koledze by mył się częściej?07.11.2008 11:06
Sabina Stodolak

Każdy z nas trafi przynajmniej raz w życiu na sytuacje, kiedy chciałby coś komuś powiedzieć, np. to, że nieładnie pachnie...a jakoś tak głupio i nie wypada. Oczywiście, terapeuci i coache zachęcają nas do otwartej komunikacji, mówiąc jakie to dobroczynne, oczyszczające i szczere. I maja rację, ale z drugiej strony trudno jest powiedzieć dziewczynie przyjaciela, czy koledze z pracy że zwyczajnie śmierdzi, nie wychodząc przy tym na ogra, buraka i gbura. Co można zrobić w takiej sytuacji? (poza anihilacją receptorów węchowych, zmianą pracy, bądź rozbiciem związku przyjaciela?)

Każdy z nas trafi przynajmniej raz w życiu na sytuacje, kiedy chciałby coś komuś powiedzieć, np. to, że nieładnie pachnie...a jakoś tak głupio i nie wypada. Oczywiście, terapeuci i coache zachęcają nas do otwartej komunikacji, mówiąc jakie to dobroczynne, oczyszczające i szczere. I maja rację, ale z drugiej strony trudno jest powiedzieć dziewczynie przyjaciela, czy koledze z pracy że zwyczajnie śmierdzi, nie wychodząc przy tym na ogra, buraka i gbura. Co można zrobić w takiej sytuacji? (poza anihilacją receptorów węchowych, zmianą pracy, bądź rozbiciem związku przyjaciela?)

Anonimowa kartka

Liścik podrzucony do torebki będzie całkiem dobrym rozwiązaniem. Zwłaszcza jeśli zadbamy o brak możliwości rozpoznania pisma , czyli wytniemy anonim z gazety (dobra zabawa, ale pamiętać trzeba by pokiereszowanej wycinaniem literek gazety nie zostawić na widocznym miejscu) bądź po prostu wydrukujemy na komputerze. Dobrze napisać taką wiadomość w formie kanapki (informacja pozytywna, negatywna i znów pochwała)

Wadą rozwiązania jest możliwość zignorowania informacji przez naszą ?ofiarę" oraz podejrzliwe spojrzenia rzucane ukradkiem, kiedy adresat szukać będzie nadawcy.

Zrzucanie odpowiedzialności

Nasza trudność w otwartej komunikacji nie musi oznaczać że każdy ma z tym trudność. Można spróbować znaleźć wokół siebie osobę, która nie będzie miała dylematu i o problemie poinformuje wprost. Opcja o tyle korzystna, że informacji adresat nie wyprze, a my jesteśmy całkowicie kryci.

Inną formą zrzucenia odpowiedzialności, jest namówienie niezbyt rozgarniętego dzieciaka z okolicy na przekazanie wiadomości. Wybrać trzeba dzieciaka, którego adresat nie zna i najlepiej również takiego, którego my nie znamy ( w razie ryzyka podkablowania)> nie zaszkodzi drobne przebranie. Konieczna jest też minimum dycha w kieszeni, inaczej żadne dziecko, nawet najbardziej nierozgarnięte, nie podejmie się zlecenia

Internet

Wpisy na forach i pisanie maili z własnej skrzynki oczywiście odpada, ale mamy dwa cudowne serwisy, które nam pomogą.

  • Nicecritic.com umożliwia wysłanie łagodnej w formie krytyki, polanej sosem przyjacielskości, dowolnej osobie. Wśród wielu kategorii, znajdziemy również te dotyczące higieny osobistej, wyglądu, czy zachowania. To co w serwisie jest przydatne najbardziej, to gotowe wypowiedzi , które można wykorzystać. Nawet więc analfabeta, czy osoba bez talentu pisarskiego może wysłać stosowną krytykę, które nie powinna urazić odbiorcy ( a przynajmniej nie za bardzo). Oczywiście nadawca, nie jest ujawniony.
  • donosik.pl to nowy serwis umożliwiający wysłanie anonimowej wiadomości dowolnej osobie. Co ciekawe, pozwala załączać ?dowody zbrodni" (zapachowe akurat trudno, ale opcja wydaje się i tak przydatna) oraz informować o donosie również inne, poza bezpośrednim odbiorcą, osoby.

Jeśli żadna z form nie pomoże, nie pozostanie już nic innego, jak użyć owych zalecanych przez psychologów metod...czyli otwartej rozmowy.

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (0)