Jak prosić o pomoc by nie wyjść na ignoranta?
Nie jesteś wszechwidzący. Nikt nie jest. A to oznacza, że raz na czas staniesz twarzą w twarz z sytuacją w której okaże się, że nie wiesz co zrobić lub nie umiesz czegoś wykonać. Co robisz w takiej sytuacji? W zasadzie masz dwa wyjścia ? pójść po pomoc, lub próbować rozpracować samemu problem. Samodzielność jest cenioną cechą pracownika, ale niesie ze sobą ryzyko zmarnowania ogromnej ilości czasu. Ty stracisz 4 godziny aby zorientować się jak wypełnić określony formularz, a Twój kolega zza biurka, który wypełnił ich 100 pokazałby ci jak to zrobić w 15 minut. Z drugiej strony, pytanie przy każdej okazji drugiej osoby jak coś zrobić, może dawać świadectwo naszej niekompetencji. A nawet jeśli jesteśmy w istocie nieco niekompetentni, wolelibyśmy przecież aby nikt się o tym nie dowiedział. A na pewno nie nasz szef. Jak zatem prosić o pomoc ale w taki sposób, by nie wyjść na nie znające się na temacie sieroty?