Jak rekrutujący czyta twoje dokumenty?

Jak rekrutujący czyta twoje dokumenty?18.01.2010 18:00
cv
cv
Kira Czarczyńska

Wiemy już czym jest i do czego sluży CV. Jednak w obecnej sytuacji rynkowej, kiedy na jedno stanowisko potrafi kandydować kilkadziesiąt osób, sama poprawność przygotowania dokumentów - to zdecydowanie zbyt mało.

Nasze szanse na rozmowę kwalifikacyjną drastycznie wzrosną, jeśli CV i list motywacyjny będą zawierać to, co rekrutujący chce przeczytać. Zastanówmy się więc: jak będzie patrzeć na nasze dokumenty - i jak je przygotować, żeby były dla niego interesujące i przydatne?

Wiemy już czym jest i do czego sluży CV. Jednak w obecnej sytuacji rynkowej, kiedy na jedno stanowisko potrafi kandydować kilkadziesiąt osób, sama poprawność przygotowania dokumentów - to zdecydowanie zbyt mało.

Nasze szanse na rozmowę kwalifikacyjną drastycznie wzrosną, jeśli CV i list motywacyjny będą zawierać to, co rekrutujący chce przeczytać. Zastanówmy się więc: jak będzie patrzeć na nasze dokumenty - i jak je przygotować, żeby były dla niego interesujące i przydatne?

Na początek wyjaśnijmy sobie jedną rzecz: w dokumentach najważniejsza jest szczerość i rzetelność.

Oczywiście, istnieje parę sztuczek, które niemal gwarantują zaproszenie na rozmowę kwalifikacyjną. Kiedy jednak już do niej dojdzie, nasze przekłamanie wyjdzie i tak na jaw - i jedynym efektem będzie strata czasu. Naszego i osoby rekrutującej. To drugie zaś może nam przeszkodzić w przyszłości, jeśli będziemy jeszcze kiedyś chcieli złożyć dokumenty do tej firmy.

Rzecz jasna jednak nawet "prawdziwą prawdę" można przedstawić w sposób mniej albo bardziej atrakcyjny. Skupimy się na tym drugim.

Dużo szczegółów - brak konkretów

Regularnie widuje się życiorysy, w których kandydat wpisuje długaśną litanię tego, co też on potrafi i co robił w danej firmie. Zazwyczaj są to sprawy kompletnie nieistotne z punktu widzenia stanowiska, na które kandydat składa papiery - a dorzucone zostały tak na wszelki wypadek, bo im więcej tym lepiej.

Akurat w tym przypadku nie jest lepiej. Jeżeli w CV jest wrzucone dokładnie wszystko, co kandydatowi przyszło do głowy, łącznie z rzeczami nieistotnymi, sprawia to wrażenie chaosu i niezdecydowania. Może też sugerować, że aplikujący nie ma się tak naprawdę czym pochwalić i próbuje to ukryć mnogością informacji.

Tak czy inaczej - nie jest dobrze. Wybierz konkretne informacje, dopasowane do stanowiska, i nie opisuj ich tylko wymień w punkcie dotyczącym pracy, w trakcie której były ci potrzebne.

praca - migracja
praca - migracja

Szukasz pracy na drugim końcu Polski?

Pracodawcy nieszczególnie lubią zatrudniać osoby, mieszkające bardzo daleko od miejsca pracy. Powód jest bardzo prozaiczny: przeprowadzka, dojazdy czy inna forma pogodzenia tych odległych lokalizacji zawsze sprawiają jakieś problemy. A to pracownik musi biegać i szukać mieszkania, a to korek na drodze uniemożliwił dotarcie na czas, a to z kolei potrzebuje dnia wolnego na dowiezienie mebli...

Szukanie pracy daleko od domu sugerować też może pewną desperację. Nie możesz za nic znaleźć bliżej, to chwytasz się każdej możliwości.

Jeżeli więc masz konkretny powód, dla którego planujesz pracować daleko od miejsca zamieszkania - powiedz o nim. Od razu. Zdejmiesz w tym momencie z osoby rekrutującej konieczność zastanawiania się, dlaczego podejmujesz taką właśnie decyzję.

Co sugeruje przebieg kariery?

Staraj się pisać życiorys tak, żeby widać było, że się rozwijasz. Podejmujesz coraz więcej wyzwań, nabierasz wiedzy i wykorzystujesz ją w praktyce. Jeśli w dotychczasowej karierze widać wyraźnie, że awansujesz, dokształcasz się i starasz być coraz lepszy - sugeruje to, że nadal będziesz tak robić. A to jest ważny argument dla twojego przyszłego pracodawcy.

Dotyczy to również wbrew pozorom osób szukających swojej pierwszej stałej pracy. Nawet pojedyncze zlecenia, krótkoterminowa współpraca czy choćby kolejne kursy i szkolenia - pokazują, że jesteś osobą dbającą o swój rozwój.

Białe plamy w życiorysie

Każdemu zdarza się przerwa w pracy, to obecnie normalne. Jednak rekruter patrzy na to w określony sposób. Jeżeli w przebiegu twojego zatrudnienia jest wiele przerw, kompletnych zmian branży, widać niezdecydowanie co do tego, czym chcesz się zajmować - nie wygląda to dobrze...

Napisz więc, co robiłeś w trakcie tych przerw w zatrudnieniu - i niech to będzie związane z branżą, w której chcesz pracować. Programista mógł nie mieć przez jakiś czas stałej pracy, ale w tym czasie wykonywał np. prywatne zlecenia, albo napisał własny soft, nawet darmowy, którym może się pochwalić. Staraj się nie "skakać" po branżach, wpisuj informacje ważne dla tego konkretnego stanowiska.

Silikonowy kandydat

W żargonie rekruterów termin "silikonowy kandydat" określa osobę, która ma idealne CV - ale w zderzeniu z rzeczywistością okazuje się zupełnym przeciętniakiem, albo wręcz człowiekiem mało kompetentnym. Silikonowy - bo jego doświadczenie, opisane w dokumentach, jest sztucznie podrasowane na podstawie różnorodnych poradników i wzorów jak pisać CV i list motywacyjny.

Dla nas jednak najistotniejsze jest to, że większość zawodowych rekruterów zna ten typ kandydata i potrafi bez większych problemów wyłapać takiego delikwenta jeszcze na etapie analizy dokumentów, a ostatecznie na rozmowie kwalifikacyjnej. Nie warto więc przesadnie upiększać swojego doświadczenia i wiedzy, daje to wyłącznie krótkotrwałe efekty i na dłuższą metę może mocno zaszkodzić naszej opinii w branży.

Źródło artykułu:WP Gadżetomania
Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (0)