Jak udać że rozpoznajemy kogoś kogo nie pamiętamy

Jak udać że rozpoznajemy kogoś kogo nie pamiętamy
Sabina Stodolak

14.04.2009 13:00

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

W różnych sytuacjach życiowych (na przykład podczas wyjazdu do domu na Święta) zdarza się że spotkamy kogoś, kogo twarz mówi nam że się znamy, ale kompletnie nie jesteśmy sobie w stanie przypomnieć kto to jest, jak ma na imię i skąd się znamy. Nie jest to sytuacja komfortowa, zwłaszcza wtedy kiedy osoba ta reaguje na nas entuzjastycznie i zmierza ku nam by się przywitać. Przyznanie się do tego że ?nie mam pojęcia kim jesteś" jest dość niekulturalne. Jak więc wybrnąć z twarzą z sytuacji w której nie jesteśmy w stanie zorientować się KIM jest ów człowiek?

W różnych sytuacjach życiowych (na przykład podczas wyjazdu do domu na Święta) zdarza się że spotkamy kogoś, kogo twarz mówi nam że się znamy, ale kompletnie nie jesteśmy sobie w stanie przypomnieć kto to jest, jak ma na imię i skąd się znamy. Nie jest to sytuacja komfortowa, zwłaszcza wtedy kiedy osoba ta reaguje na nas entuzjastycznie i zmierza ku nam by się przywitać. Przyznanie się do tego że ?nie mam pojęcia kim jesteś" jest dość niekulturalne. Jak więc wybrnąć z twarzą z sytuacji w której nie jesteśmy w stanie zorientować się KIM jest ów człowiek?

Przede wszystkim nie można dać po sobie poznać że nie pamiętamy - nasz rozmówca szybko się zorientuje, zrobi mu się nieco przykro (bo on nas rozpoznał) a my przez resztę dnia będziemy myśleć kto to był. Szybko reagując i odpowiednio zadając pytania można jednak rozpoznać rozmówcę bez ryzyka że zorientuje się on że nie mamy zielonego pojęcia kto to.

Pierwszą wskazówką może być okres od którego się nie widzieliśmy (zakładamy bowiem że jeśli nie pamiętamy to nasza znajomość jest dawna, bądź była powierzchowna). Pierwszą reakcją może być więc pytanie ?O witam, jak miło! Dawno się nie widzieliśmy! Kiedy to spotkaliśmy się ostatnio?" W tej sytuacji przerzucamy na rozmówcę konieczność określenia czasu naszej znajomości. Ważne aby pytanie sformułować bezosobowo jeśli nie pamiętamy czy z rozmówcą byliśmy na Ty czy na Pan.

Drugie pytanie, (jeśli poprzednia odpowiedź nie pomogła) powinna dotyczyć czegoś co pozwoli określić nam skąd osobę tą znamy - z pracy, ze studiów, przez wspólnych znajomych ...itd. Można więc zapytać ?Jakieś zmiany od tego czasu?" (nadal bezosobowo, jeśli rozmówca nie zwrócił się do nas w sposób pozwalający na określenie stopnia zażyłości). Po takim pytaniu zwykle otrzymujemy odpowiedź odnośnie pracy zawodowej bądź rodziny - czyli kolejne wskazówki.

Jeśli nie jesteśmy sami, dobrym sposobem na poznanie imienia rozmówcy jest przedstawienie naszego towarzysza. Mówimy wtedy -* ?O, przepraszam, taki jestem niekulturalny - poznajcie się"* (i tu wskazujemy na naszego towarzysza i rozmówcę) Chcąc nie chcąc rozmówca przypomni swoje imię, które skwapliwie zapamiętujemy i używamy podczas dalszej rozmowy.

Trzecim etapem jest poczekanie na pytanie rozmówcy odnośnie nas. Rozmówca zwykle zapyta o te rzeczy które nas z nim łączyły. Czyli - *nadal pracujesz w Capgemini? *Lub *a co tam u Magdy? *Teraz wiemy już że znamy się na gruncie zawodowym lub poprzez wspólnych znajomych. Jeśli mimo tego nadal nie wiemy kim jest nasz rozmówca nie pozostaje nam nic innego jak delikatnie wymówić się ważnym spotkaniem na które właśnie się spieszymy. Czas rozmowy był już i tak na tyle długi, że nasz rozmówca nie poczuje się urażony tym, że najzwyczajniej w świecie o nim zapomnieliśmy.

Przy takim spotkaniu warto pamiętać o mowie ciała - patrzymy rozmówcy w oczy i nie unikamy jego wzroku. Uśmiechamy się szeroko, tak jakbyśmy naprawdę cieszyli się ze spotkania.

Źródło artykułu:WP Gadżetomania
Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (0)