Jak uratować zalany telefon lub inny gadżet elektroniczny?

Jak uratować zalany telefon lub inny gadżet elektroniczny?
23.11.2010 16:39
Zalany (Fot. Flickr/cutglassdecanter/Lic. CC by-sa)
Zalany (Fot. Flickr/cutglassdecanter/Lic. CC by-sa)
Przemysław Muszyński
Przemysław Muszyński

Niezależnie od tego, jak bardzo jesteśmy ostrożni, czasami nie unikniemy zalania jednego z naszych bezcennych urządzeń elektronicznych. Zwykle oznacza to jego bezpowrotną śmierć i utratę gwarancji. Czasami gadżet można jednak próbować ocalić. Jak to zrobić?

Niezależnie od tego, jak bardzo jesteśmy ostrożni, czasami nie unikniemy zalania jednego z naszych bezcennych urządzeń elektronicznych. Zwykle oznacza to jego bezpowrotną śmierć i utratę gwarancji. Czasami gadżet można jednak próbować ocalić. Jak to zrobić?

Zalane gadżety to jeden z najczęstszych problemów z elektroniką. Gdy pracowałem na studiach w call center jednej z sieci telefonii komórkowej, każdego dnia odbierałem przynajmniej jeden telefon od klienta, który podtopił swój telefon.

Takie zdarzenie jest dość problematyczne. Raz, że najczęściej kończy się śmiercią sprzętu, dwa, że bardzo rzadko zdarza się, aby gwarancja chroniła przed takimi przypadkami. Czasami urządzenie da się jednak uratować.

Zatopiony sprzęt należy oczywiście jak najszybciej wyłowić. Im krótszy kontakt z wodą, tym większe szanse na jego ocalenie. Po drugie: takiego sprzętu nie należy uruchamiać, żeby sprawdzić, czy działa. Ryzykujemy wtedy zwarcie i niemal natychmiastowe dobicie urządzenia.

Po trzecie: zalany gadżet należy umieścić w plastikowym pojemniku wypełnionym ryżem. Ryż bardzo łatwo wchłania wodę, może więc szybko osuszyć zatopiony przedmiot. W niektórych przypadkach wystarcza to, żeby przywrócić mu życie.

Urządzenie powinno przeleżeć tak 24 do 48 godzin. Nie ma potrzeby zasypywania go całego. Słyszałem też o metodzie polegającej na myciu sprzętu spirytusem, choć zwykle służy to wyłącznie do wyłudzania gwarancji z serwisu ;).

Źródło: TheNextWeb

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (0)