Japonio: uszy do góry!

Japonio: uszy do góry!
06.05.2011 20:00
Necomimi
Necomimi
Paweł Piejko
Paweł Piejko

Ani tsunami, ani katastrofa nuklearna nie są w stanie powstrzymać japońskiej pomysłowości. I bądźmy szczerzy, bez tej niezwykłej kreatywności świat byłby o niebo smutniejszy.

Ani tsunami, ani katastrofa nuklearna nie są w stanie powstrzymać japońskiej pomysłowości. I bądźmy szczerzy, bez tej niezwykłej kreatywności świat byłby o niebo smutniejszy.

Necomimi to kocie uszy w wersji kobiecej (ciekawe, czy powstanie opcja męska - może jako poroże?), które zakłada się na głowę i stanowią taką oto osobliwą ozdobę tej przeuroczej pani. Ale ale, to nie wszystko! Necomimi mogą się poruszać, a są to ruchy nieprzypadkowe...

Otóż kocie uszy Necomimi wprawiane są w ruch za pomocą fal mózgowych.

Sterowane mózgiem uszy Necomimi
Sterowane mózgiem uszy Necomimi

Przykładowo, kiedy człowiek się koncentruje, próbując np. ugryźć pączka (sztuka wymagająca sporej koncentracji, zawsze w końcu można ugryźć się w rękę przez pomyłkę), uszy podnoszą się do góry. Kiedy jest spokojny i zrelaksowany, uszy swobodnie opadają (wygląda na to, że w Japonii nie ma takiego powiedzenia, jak uszy do góry...).

Jeśli zaś uczucia relaksu i koncentracji pojawią się jednocześnie, uszy Necomimi unoszą się i poruszają. Szkoda, że nie wyjaśniono, jak pomachać jednym uchem. Z filmu wynika, że jest to możliwe.

Koncentracja przed zjedzeniem pączka
Koncentracja przed zjedzeniem pączka

Tokijska firma neurowear odpowiedzialna za powstanie Necomimi twierdzi, że to pierwszy ze sporej linii gadżetów wykorzystujących fale mózgowe. Cóż, nie wiedzieć czemu, wyobraźnia podsuwa mi wyłącznie niecenzuralne wizje gadżetów wprawianych w ruch mózgowo. Ale to zapewne wina tej pani z filmu...

Trzeba przyznać, że efekt widoczny na filmie jest naprawdę imponujący. Uszy poruszają się płynnie i w całkiem sensownych momentach. Niewykluczone, że neurowear zdoła zainspirować któregoś z dużych graczy na rynku elektroniki. A wtedy jak nic czekają nas białe iPhone'y obsługiwane uszami...

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (0)