Jasne i ciemne strony Dragon Age: Początek

Dragon Age Poczatek
Dragon Age Poczatek
Szymon Adamus

09.11.2009 13:00

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

Dragon Age: Początek zbiera znakomite recenzje. Czy gra jest jednak rzeczywiście aż tak dobra? W pełnej wiadomości TOP  10, w którym porównujemy 5 zalet i 5 wad tej gry.

Dragon Age: Początek zbiera znakomite recenzje. Czy gra jest jednak rzeczywiście aż tak dobra? W pełnej wiadomości TOP  10, w którym porównujemy 5 zalet i 5 wad tej gry.

Jasna strona Dragon Age

  1. Długość rozgrywki

W czasach gdy gry potrafią mieć nie więcej niż 7 godzin tytuł zmuszający do spędzenia przed ekranem od kilkudziesięciu do kilkuset godzin musi się wyróżniać. I wyróżnia. Ostrzegam, że jeśli szybko nudzicie się grami, to nie podchodźcie do Dragon Age. W tej grze każdy quest z głównego wątku fabularnego, to kilka godzin zabawy. Nawet jeśli czasem coś wydaje się być krótkie, to szybko rozbudowuje się, rozgałęzia i spędzacie przed monitorem pół dnia. Moim zdaniem rewelacja!

  1. Poziom trudności

To plus dotyczący wyłącznie wersji na PC. Konsolowe edycje są spłycone i o wiele prostsze. Ale na PC to czasem istna masakra! Osobiście uwielbiam trudne gry, więc fakt, że poziom normal jest tutaj momentami jak hard mi odpowiada.

Dla mnie to plus. Wy zdecydujcie sami.

  1. Interakcja z członkami drużyny

Członkowie drużyny ze sobą rozmawiają, flirtują, wymieniają poglądy i kłócą się. Można z nimi prowadzić dosłownie godzinne rozmowy, obdarowywać prezentami i rozpieszczać. Dobrze traktowani będą dawali nam questy, poprawiali własne statsy, a nawet szli z nami do łóżka.

To ostatnie wygląda akurat nędznie, ale jest przykładem tego jak głębokie są "stosunki" gracza z drużyną. Po pewnym czasie znacie ich charaktery, upodobania i traktujecie jak żywych ludzi.

  1. Stara szkoła

Cytując moją żonę, która siedzi przy grze od trzech dni: Dragon Age to 70% Neverwinter i 30% Baldura. Święta prawda! Ta gra, to powrót do starej szkoły. Ot chociażby takie z pozoru banalne szczegóły jak fakt, że na PC nasze czary zadają obrażenia członkom drużyny, że skrzynki można tylko otwierać, a nie rozbijać, że musimy używać pauzy bo inaczej nie mamy szans na zwycięstwo.

Dzisiaj gry robi się inaczej. Bardziej z nastawieniem na szybką akcję bez myślenia.

  1. Taktyka

Znów plus dotyczący tylko wersji PC. Dzięki płynnemu przechodzeniu między widokiem TPP i z "lotu ptaka" oraz aktywnej pauzie jak za starych, dobrych czasów walka w Dragon Age to nieustanne planowanie działań całej drużyny. Tutaj nie można iść na chama. To nie działa nawet na najniższym stopniu trudności. Trzeba myśleć, planować i przewidywać.

Nawet kształt drużyny ma znaczenie. Nie wystarczą 4 postaci walczące bo eliksiry uzdrawiające są drogie i szybko się kończą. Trzeba łączyć zdolności magów bojowych i uzdrawiających z wojownikami i łucznikami.

Walki z bossami są w tej grze dokładnie takie jak w Baldur's Gate. Długie, trudne i bardzo, ale to bardzo satysfakcjonujące.

Dragon Age - Origins 052 HD Playthrough - Ogre Boss on PC Nightmare Difficulty

Ciemna strona Dragon Age

  1. Wersje konsolowe

Wbrew temu co powiedział nam na PGA 2009 Jay Watamaniuk Dragon Age na konsolach to nie jest ta sama gra co na PC. Fabuła i bohaterowie być może są identyczni, ale styl rozgrywki już nie. Nie ma widoku z góry więc nie ma też aż tak silnego, taktycznego podejścia do walki. Stopień trudności jest niższy, a pauzy często nie trzeba używać w ogóle.

Dobrze, że Dragon Age ukazał się na konsolach bo to nadal świetna gra. Po prostu na PC jest znacznie lepsza.

ps3 vs xbox 360 vs pc comparison Dragon Age Origins

  1. Wymagania systemowe

Loadingi w tej grze potrafią doprowadzić do szału. Szczególnie podczas przemieszczania się po mapie świata gdzie bardzo często trafiamy na zasadzki. Nic tak nie wkurza jak czekanie dwóch minut na wczytanie mapy z bandziorami, gdy idziemy zakończyć ważny quest.

Na PC grę testowałem na komputerze z procesorem dwurdzeniowym T6400 2,0 GHz, kartą graficzną GeForce 9600M GT i 3 GB RAM-u. Gra w rozdzielczości 1440 x 900 z podwójnym antyaliasingiem i detalami na medium chodziła znośnie, ale nie płynnie. Mój komputer to oczywiście żaden potwór prędkości, ale Dragon Age nie wygląda też na tyle rewelacyjnie by uzasadnić bardzo wysokie wymagania systemowe.

Obraz
© [źródło](http://grrr.pl/images//2009/11/dragon.jpg)

Zalecany do tej gry jest Quad. No już bez przesady!

  1. Niewyrównany poziom trudności

Patch trochę to poprawia, ale i tak zmienny poziom trudności denerwuje. Wysoki mi nie przeszkadza. To jeden z plusów jaki podałem. Wkurza jednak fakt, że w jednym momencie gra na Normal potrafi być idealnie wyważona, a za 5 minut zachowywać się jakby miała dwa poziomy wyżej. Czasem nawet easy nie jest wcale taki easy. Moim zdaniem zabrakło tu trochę więcej czasu dla testerów.

  1. Momentami niewykorzystany potencjał

Książki, wpisy do kodeksu (zbiór informacji o świecie)... jest tego tyle, że nie zdołacie przez to przebrnąć. To dobrze bo buduje świat. Gorzej, że jest podane w kompletnie niestrawnej formie. Zamiast kilkuset opisów świata wolałbym kilkadziesiąt, ale wygodnie posegregowanych, z ręcznie rysowanymi ilustracjami i większym znaczeniem dla rozgrywki.

Podobnie jest niestety z zadaniami pobocznymi. W każdej nowej lokacji można na tablicach ogłoszeniowych i od NPC dostać dziesiątki zadań. Niestety w większości nie są one zbyt ciekawe. Wolałbym by questów pobocznych było o połowę mniej, ale by każdy z nich był naprawdę interesujący. Ciągłe zbieranie dla kogoś kilku przedmiotów, informowanie NPC o wydarzeniach i podobne pomysły bardziej denerwują niż cieszą.

Obraz
© [źródło](http://s2.blomedia.pl/gadzetomania.pl/images/2009/11/DragonAgeKrew.jpg)

Niewykorzystana jest też wysoka kategoria wiekowa. W grze jest sporo krwi, ale jest ona jakby dodana na siłę. Wszędzie gdzie się da. Nawet na modelach postaci po walkach. Wygląda to sztucznie. Szkoda, że twórcy nie wykorzystali wysokiej kategorii wiekowej w bardziej dojrzały sposób. Ostrzejszymi dialogami, poważniejszymi questami itp. Sama krew to tania sztuczka.

  1. Wkurzające SI

Sztuczna inteligencja potworów jest moim zdaniem rozwiązana w grze idiotyczne. Przeciwnicy zawsze rzucają się na tego, kto zada im najcięższe obrażenia. Teoretycznie pomysł dobry, ale w praktyce sprawia, że walka jest często chaotyczna. Czasem wrogowie lecą z jednego końca pola walki na drugi tylko po to, by zadać jeden cios magowi, który rzucił kulę ognia. Po drodze dostają oczywiście po łbie, ale zupełnie ich to nie obchodzi.

.

Podsumowując Dragon Age: Początek to bardzo klasyczny RPG w nowym, ale jakby znanym świecie fantasy, który każdemu fanowi europejskich gier tego typu musi przypaść do gustu. Nie jest idealnie, ale to i tak jeden z najbardziej rozbudowanych i wciągających eRPeGów jaki ostatnio się ukazał.

Producenci planują wydawać do Dragon Age dodatki przez kolejne 3 lata. Śmiem twierdzić, że przez pierwszy rok wystarczyła by spokojnie podstawka.

Polecam.

Źródło artykułu:WP Gadżetomania
Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (0)