Jeden z tych dni, kiedy lepiej nie wstawać z łóżka

Jeden z tych dni, kiedy lepiej nie wstawać z łóżka04.06.2011 00:10
Pechowy dzień?
Pechowy dzień?
Kira Czarczyńska

Patrzysz rano na budzik i już wiesz, że w życiu nie zdążysz na 8. do pracy. Na dodatek po drodze w samochodzie kończy się benzyna. Docierasz do biura... i przypominasz sobie, że dokumenty na dzisiejsze spotkanie z dyrekcją leżą na biurku w domu. A na dodatek kiedy chcesz wydrukować resztę materiałów - drukarka odmawia posłuszeństwa. Tak, to jeden z TYCH dni...

Patrzysz rano na budzik i już wiesz, że w życiu nie zdążysz na 8. do pracy. Na dodatek po drodze w samochodzie kończy się benzyna. Docierasz do biura... i przypominasz sobie, że dokumenty na dzisiejsze spotkanie z dyrekcją leżą na biurku w domu. A na dodatek kiedy chcesz wydrukować resztę materiałów - drukarka odmawia posłuszeństwa. Tak, to jeden z TYCH dni...

Zdarzają się każdemu: od rana niosą ze sobą same pechowe wydarzenia, jedno po drugim. Kiedy już masz nadzieję że to koniec - wyskakuje coś nowego. Co można wtedy zrobić?

Po pierwsze: takich dni tak naprawdę nie ma.

Problem zaczyna się od tego pierwszego "pecha", który rozstraja nas kompletnie na następne kilka godzin. Jesteśmy poddenerwowani, więc stajemy się mniej czujni i skupieni. A to prosta droga do następnego "pecha" - i kolejnych godzin nerwów. Które znów nie pomagają w rozwiązaniu kłopotów.

Zanim próbując ogarnąć ten cały chaos rozbijesz ulubiony kubek do kawy, usiądź na trochę w cichym miejscu, weź kilka głębokich wdechów (najlepiej takich bez papierosa, żeby dotlenić mózg) - i pomyśl na spokojnie, jak rozwiązać najistotniejszy z dzisiejszych problemów. Jeśli jedna istotna rzecz ci się uda, zła passa, która jest tylko w twojej podświadomości, minie jak ręką odjął.

Po drugie: zrób listę rzeczy do wykonania

Łatwiej będzie ci wszystko ogarnąć, jeżeli będziesz to robić po kolei i mieć spisane, czym trzeba się jeszcze zająć. Odciążasz swoją pamięć więc "zasobów" można użyć do wykonywania zadań z listy, bez stresowania się, że tego czy tamtego zapomnisz.

Po trzecie: tylko jedna rzecz na raz

Znajdź coś prostego na swojej liście i zrób od razu. Udało się? No właśnie. Od razu robi się przyjemniej. W czasie odhaczania kolejnych punktów zauważysz, że mniej myślisz o porannym pechu - bo przecież teraz się wszystko udaje zrobić.

Uwaga! Nie zaczynaj od rzeczy skomplikowanych, tylko utwierdzisz się w przekonaniu, że dzisiaj nic z tego...

Po czwarte: włącz sobie ulubioną muzykę

Nieważne czy będzie spokojna i relaksująca, czy wprost przeciwnie - ostra i pozwalająca odreagować. Jasne, w biurze to średnio możliwe, ale od czego są komórki i zestawy słuchawkowe? Oderwiesz myśli od problemów, nabierzesz dystansu.

I pamiętaj: każdy dzień pracy w końcu się kończy. Ten też. A później wrócisz do domu i zrobisz coś, na co masz ochotę - i humor ci się poprawi.

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (0)