Joaquin Phoenix poruszył wielu na gali oscarowej. Jego nowy film wywoła jeszcze więcej zamieszania

Joaquin Phoenix poruszył wielu na gali oscarowej. Jego nowy film wywoła jeszcze więcej zamieszania
03.08.2020 15:44
Joaquin Phoenix poruszył wielu na gali oscarowej. Jego nowy film wywoła jeszcze więcej zamieszania
Adam Bednarek
Adam Bednarek

"The End of Medicine" to dokument, który opowie o chorobach odzwierzęcych. W dobie koronawirusa film, za który odpowiedzialny będzie m.in. Joaquin Phoenix oraz Rooney Mara może wzbudzić sporo emocji.

Para aktorów liczy na to, że "The End of Medicine" zwróci uwagę całego świata na problem nowoczesnej hodowli zwierząt. A to prawdziwa puszka Pandory.

Jeśli chcemy ograniczyć ryzyko pandemii, jedzmy mniej mięsa. A najlepiej nie jedzmy go w ogóle

O ile źródłem pochodzenia koronawirusa były tzw. mokre targi, na których handlowano dzikimi zwierzętami, to równie dużym powodem do niepokoju są przemysłowe hodowle zwierząt. Naukowcy odkryli bowiem nowy wariant świńskiej grypy - oznaczony jako G4 - który może być zdolny do wywołania pandemii. Wirusa znaleziono w próbkach pobranych ze świń w chińskich rzeźniach.

– To przypomnienie, że jesteśmy stale narażeni na ryzyko pojawienia się nowych patogenów i że zwierzęta hodowlane mogą być źródłem wirusów pandemicznych – skomentował ten fakt na portalu The Guardian James Wood, szef wydziału weterynarii Cambridge University.

Produkcja "The End of Medicine" ruszyła jesienią 2019 roku, a więc przed pandemią, ale w najbliższym czasie wydźwięk filmu będzie zupełnie inny. Dokument ma zadebiutować jeszcze w tym roku i wystąpi w nim wielu ekspertów oraz naukowców. "Nauka jest niepodważalna" - podkreślają twórcy.

Joaquin Phoenix już podczas rozdania Oscarów udowodnił, że może zwrócić uwagę całego świata na problem, który dotyka każdego.

  • Odłączyliśmy się od świata natury. Wielu z nas jest winnych egocentryzmowi, że jesteśmy centrum wszechświata. Przyszliśmy na świat i plądrujemy jego dobra naturalne. Czujemy, że mamy prawo zapłodnić sztucznie krowę, ukraść jej dziecko, mimo że nie da się nie słyszeć jej krzyku udręki. A potem odbieramy jej mleko, które przeznaczone jest dla cielaka i wlewamy je do naszej kawy czy płatków śniadaniowych - mówił Phoenix.

Aktor przyznał, że najważniejsze, co dała mu filmowa popularność, to możliwość mówienia o najważniejszych sprawach. Pozostaje się cieszyć, że robi z niej użytek.

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (0)