Koncepcja uniwersalnego pilota do wszystkiego
Jakie jest największe zmartwienie posiadacza dużej ilości przeróżnego sprzętu elektronicznego? Posiadanie równie dużej kolekcji pilotów do sterowania tymi wszystkimi udogodnieniami. W pewnym momencie już nie wiadomo, który pilot odpowiada za włączenie telewizora, a którym można przyciemnić oświetlenie w pokoju. Nie mówiąc już o tym że nad taką elektroniczną menażerią trudno zapanować i zawsze któryś się zgubi. A gdyby tak mieć jednego uniwersalnego pilota do wszystkiego?