Konferencja Microsoftu - potęga giganta z Redmond! (dużo wideo)

xbox-360-ty-jestes-kontrolerem
xbox-360-ty-jestes-kontrolerem
Michał Kowal

01.06.2009 23:10, aktual.: 14.03.2022 12:40

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

No dobra. Były fajerwerki i był show: Modern Warfare 2, Final Fantasy XIII, Crackdown 2, Left4Dead 2... Na scenie Ringo Starr, Paul McCartney, Yoko Ono, Tony Hawk,  Steven Spielberg, Hideo Kojima, Cliffy B. i oczywiście bajkopisarz Molyneux. Brakowało chyba tylko jakiegoś wyścigowego samochodu. A nie. Ten też był.  Na koniec prawdziwa bomba - Project Natal czyli sam zostań kontrolerem do gier. Ale co co tak naprawdę pokazał nam Microsoft?

No dobra. Były fajerwerki i był show: Modern Warfare 2, Final Fantasy XIII, Crackdown 2, Left4Dead 2... Na scenie Ringo Starr, Paul McCartney, Yoko Ono, Tony Hawk,  Steven Spielberg, Hideo Kojima, Cliffy B. i oczywiście bajkopisarz Molyneux. Brakowało chyba tylko jakiegoś wyścigowego samochodu. A nie. Ten też był.  Na koniec prawdziwa bomba - *Project Natal *czyli sam zostań kontrolerem do gier. Ale co co tak naprawdę pokazał nam Microsoft?

Imprezie uroku odmówić się nie da. Ogrom gwiazd przewijających się przez konferencje Microsoftu był naprawdę oszołamiający. Tylko, że tak naprawdę nas graczy nie interesuje forma, a treść.

Nie będę prowadził wyliczeń co i o jakiej grze mówiono. To macie już u Malfeusza. Przejdę odrazu do sedna. Zacznijmy od ekskluzywnych gier.

[swf]http://www.gametrailers.com/remote_wrap.php?mid=49973[/swf]

Splinter Cell: Conviction

Nie mam żadnych obaw co do nowego Splinter Cell. To co tworzy Ubisoft wygląda znakomicie. Mocno zmieni się charakter gry. Tym razem Fisher ma być łowcą. Będzie dużo brutalniejszy i nie będzie bał się otwartej konfrontacji. Niezwykłe wrażenie robi nowy sposób narracji - wspomnienia wyświetlane na ścianach. Świetnie też wyglądają nazwy misji wkomponowane w świat Fishera (troszkę przypomina to komponowanie tytułów odcinków serialu Heroes w świat serialu). Rewelacja.

[swf]http://www.gametrailers.com/remote_wrap.php?mid=49991[/swf]]

Forza 3

Zapowiada się naprawdę mocno: 400 samochodów od 50 producentów? Robi wrażenie. Edytor filmów? Mocny punkt.

[swf]http://www.gametrailers.com/remote_wrap.php?mid=49975[/swf]

Halo 3: ODST

Nie przepadam za graniem online i raczej jestem umiarkowanym fanem uniwersum Halo. Przeszedłem całą trylogię i jakoś nigdy do niej nie wróciłem. ODST ma zmienić wizerunek serii. Jest mroczniejszy i wygląda ładniej niż cokolwiek wydane wcześniej z logo Halo. ODST ma potencjał. Jednak jest to tylko suplement oryginalnej serii, a nie pełnoprawny tytuł.

Halo: Reach

Jesień 2010. Nie wiemy nic więcej, tylko zajawka. Nie ma więc co się rozpisywać.

[swf]http://www.gametrailers.com/remote_wrap.php?mid=49981[/swf]

Alan Wake

W końcu dostaliśmy rozgrywkę. Przyznam, że na ten tytuł czekam bardzo niecierpliwie. Niestety to co zostało pokazane nie zachwyca. Miał być thriller psychologiczny dano nam coś przypominające skrzyżowanie *Alone in The Dark *z Resident Evil IV. Alan biega sztywnym krokiem z potężną bronią- latarką. No dobra właściwie lepiej nazwać ją latarką świetlną bo moc ma równie niszczycielską co miecz świetlny. Za jej pomocą likwiduje jakieś stworki nocy, które wyglądają jak wieśniacy z Resident Evil. W pokazanym fragmencie ani rozgrywka, ani grafika nie powala. Dużo elementów slow-motion (w tym także zabawa ze śmiercionośnymi racami) może nie wystarczyć. O ile wcześniej nie miałem żadnych wątpliwości to teraz o Alana zaczynam się bać.

Na premierę poczekamy jeszcze rok (wiosna 2010). Może zostanie w tym czasie ulepszony.

Metal Gear Solid: Rising

MGS dla Xbox'a? Świat stanął na głowie. Wygląda na to, że staruszka Snake'a zastąpi Raiden. Bez konkretów.

Listę uzupełniają gry na Xbox Live: Shadow Corners i Joy Ride. Pierwsza z nich zapowiada się naprawdę fajnie. Trójwymiarowa graficzka, ale dwuwymiarowa rozgrywka. Dużo strzelania i 10h zabawy. Jak nie będzie za drogie to biorę w ciemno.

Joy Ride to taka zapchaj dziura w temacie: co do cholery zrobić z awatarami.  Odpowiedź: wrzućmy je do śmiesznych samochodzików i puśćmy na wyścigi będące połączeniem Mario Kart i starego Stunt'a. Nic wielkiego z tego raczej nie wyrośnie.

[swf]http://www.gametrailers.com/remote_wrap.php?mid=49968[/swf]

Nie można zapomnieć o świetnym trailerze Left 4 Dead i niezłym wideo z Crackdown 2.

Podsumowując:

W temacie gier jest średnio. Nie ma super tajnych ekskluzywnych tytułów na 2009 r. Najlepsze wrażenie robiły chyba nowe *Splinter Cell *i Forza. O reszcie gier było niewiele, albo średnio ciekawie.  Generalnie jeżeli chodzi o ekskluzywne tytułu to było jak w każdym nowym odcinku serialu LOST: mniej wyjaśniono, a dodano więcej nowych zagadek.

Ale myliłby się ten, kto twierdzi, że na tej konferencji chodziło głównie o gry. Prawdziwą gwiazdą wieczoru był...

Project Natal

To kamerka podczepiana pod telewizor. To już było? Nie do końca. Project Natal potrafi wykrywać nasz ruch i właściwie działa jak sesja motion capture, z tym że do jego używania nie jest wymagany zielony pokój i sieć czujników pilnie oblepiająca ciało.Teraz to gracz staje się kontrolerem i porusza wygenerowaną postać. W teorii sprzęt ma zawstydzić Wii i wszelkie inne Eye Toye.

Wszystko wygląda kosmicznie. Na żywo pokazano dwa dema. W pierwszym pewna zgrabna Azjatka odbijała piłki. Wyglądało to niesamowicie. System potrafi zmierzyć nawet siłę uderzenia! Odjazd.

Drugie demko było jeszcze mocniejsze. Pokazywało program graficzny obsługiwany przy pomocy nowego urządzenia. Tej zabawy nie da się opisać. Wirtualne płótno po którym mażemy bez użycia żadnych kursorów. Po prostu bierzemy wiadro farby i wylewamy je na obraz. Obłęd.

Prezentację Natala zakończył film przygotowany przez Petera Molyneux. I tu niestety zaczęły się zgrzyty. Idea była godna - mały chłopiec z telewizora, który śledzi nas wzrokiem i z nami rozmawia. Chłopiec wyczuwa nasze emocje (poprzez ton naszego głosu) i na nie reaguje. Potrafi też rozpoznać kolor namalowany na kartce, którą mu podajemy. Niestety to wszystko wygląda aż za pięknie, żeby było prawdziwe.

Sytuacji nie poprawia fakt, że nad wynalazkiem rozczula się Molyneux, który znany jest z tego, że lubi powiedzieć trochę za dużo, a potem musi wycofywać się z obietnic.

Natal zapowiada się rewelacyjnie. Jest jednak bardzo wiele ale:

  • jak sprzęt będzie działał przy gorszym oświetleniu,
  • w jaki sposób zabawę będą utrudniały pstrokate kolory ścian,
  • jak udało się przy użyciu tej zabawki zastąpić zielony pokój, czarny strój i masę sensorów wykorzystywanych w motion capture,
  • jak będzie w rzeczywistości wyglądał czas reakcji urządzenia i jego dokładność.

Molyneux obiecał, że wybrani dziennikarze już na E3 będą mogli pobawić się z wirtualnym chłopcem (bez żadnych brzydkich skojarzeń).

Czy Project Natal to rewolucja? Jeszcze nie. Jak na razie jest to tylko zapowiedź rewolucji. Nie uwierzę póki nie poczytam wrażeń dziennikarzy testujących sprzęt i nie zobaczę zabawki na własne oczy.  Miejmy nadzieję, że tym razem dojdzie jednak do przewrotu, bo Natal może całkowicie zmienić rynek gier!

Jutro konferencje Sony i Nintendo. Obie firmy będą musiały naprawdę mocno się postarać, aby pobić Microsoft.

Gigant z Redmont pokazał swoją prawdziwą potęgę. W coraz mniejszym stopniu opiera się ona jednak na hardcorowych grach.

To tyle. Pisałem na gorąco. Jutro może jakieś głębsze przemyślenia.

Źródło: Gametrailers

Źródło artykułu:WP Gadżetomania
Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (0)