Kontakt wyłącznie dotykowy

Strona głównaKontakt wyłącznie dotykowy
09.01.2009 17:01
Kontakt wyłącznie dotykowy
Szymon Adamus
Szymon Adamus

Nie rozmawiamy. Nie ma takiej potrzeby... nigdy nie było. Nasze spotkania są natury czysto fizycznej. On wie, że nie lubię gdy się stawia, droczy, przedłuża. Dlatego tego nie robi... zazwyczaj.

Ja wiem, że on nie lubi gdy nie widzimy się przez długi czas. Jego cera wtedy blaknie, w oczach nie widać tego cudownego błysku, za który go kocham... o nie! Nie mogę tego mówić! To niedozwolone. Nasz związek jest wyłącznie dotykowy. Uczucia muszę trzymać na dłoni. Inaczej nic by mnie nie powstrzymało przed rzuceniem się na niego. Jest silny, ale czy aż tak?

Nie rozmawiamy. Nie ma takiej potrzeby... nigdy nie było. Nasze spotkania są natury czysto fizycznej. On wie, że nie lubię gdy się stawia, droczy, przedłuża. Dlatego tego nie robi... zazwyczaj.

Ja wiem, że on nie lubi gdy nie widzimy się przez długi czas. Jego cera wtedy blaknie, w oczach nie widać tego cudownego błysku, za który go kocham... o nie! Nie mogę tego mówić! To niedozwolone. Nasz związek jest wyłącznie dotykowy. Uczucia muszę trzymać na dłoni. Inaczej nic by mnie nie powstrzymało przed rzuceniem się na niego. Jest silny, ale czy aż tak?

Uwielbiam takich twardzieli. Kiedyś bawiliśmy się razem na łóżku... zwykłe igraszki, trochę trącania, szturchania... ześlizgnął się z pościeli. Jak to facet. Duży, ale nieporadny. Dość mocno uderzył o ziemię. Bałam się, że może być groźnie, mógł przecież coś sobie stłuc. Jednak gdy na niego spojrzałam on tylko mrugnął i, jestem tego pewna, uśmiechnął się. To było piękne.

380881399118773994

Lubimy sprawiać sobie prezenty. Małe, niezobowiązujące. Ja kupuję mu coś ładnego do ubrania, może jakąś muzykę, film. On zabiera mnie na randkę po całym mieście! Zwiedzamy znalezione bez trudu zakamarki metropolii, wygooglane wcześniej knajpki, muzea... uwielbiamy razem surfować w sieci. To XXI-wieczny odpowiednich wspólnego czytania książki z dawnych lat. Zresztą książki też czytamy.

Jakiś czas temu mieliśmy poważne problemy. Poznałam innego... Myślałam, że wymienię go na lepszy, młodszy model. Chciałam zaszaleć, spróbować czegoś nowego, poznać smak nieznanego... byłam głupia! Teraz znów jesteśmy ze sobą. Po tym drugim nie ma śladu. Nie wspominamy o tym. Bo i po co? I tak już zawsze będziemy razem.

Ja i mój iPod Touch.

Źródło: Fot: WikimediaCommons

Udostępnij:
Komentarze (0)