Krótka historia polskich nominacji do Oscara

Krótka historia polskich nominacji do Oscara23.01.2008 12:40
Magda B.

Gdy już zdążyliśmy ochłonąć po ogłoszeniu wczorajszych nominacji do Oskara, przypomnijmy sobie krótko wszystkie dotychczasowe nominacje dla najlepszego filmu polskiego. Andrzej Wajda, którego Katyń będzie w tym roku konkurował z 12 Michałkowa, Beaufortem Cedara, Ghenghis Khanem Bodrova i Fałszerzami Ruzowitzky'ego - o filmach obszerniej pisaliśmy parę dni temu - już parokrotnie dostał nominację do złotej statuetki. Pierwszy raz, w 1976 roku - za Ziemię Obiecaną, lecz ubiegł go jego znakomity przyjaciel, Akira Kurosawa z filmem Dersu Uzala. W 1980 r. nominację dostały Panny z Wilka, które przegrały z Blaszanym bębenkiem Schloendorffa, zaś dwa lata później - Człowiek z żelaza, który nie wytrzymał konkurencji ze świetnym Mefistem Istvana Szabo. Pierwszą poską nominację dla filmu nieanglojęzycznego zdobył jednak Nóż w wodzie Romana Polańskiego (1964 r.), najbardziej jazzujący film w historii polskiego kina:

Gdy już zdążyliśmy ochłonąć po ogłoszeniu wczorajszych nominacji do Oskara, przypomnijmy sobie krótko wszystkie dotychczasowe nominacje dla najlepszego filmu polskiego. Andrzej Wajda, którego Katyń będzie w tym roku konkurował z 12 Michałkowa, Beaufortem Cedara, Ghenghis Khanem Bodrova i Fałszerzami Ruzowitzky'ego - o filmach obszerniej pisaliśmy parę dni temu - już parokrotnie dostał nominację do złotej statuetki. Pierwszy raz, w 1976 roku - za Ziemię Obiecaną, lecz ubiegł go jego znakomity przyjaciel, Akira Kurosawa z filmem Dersu Uzala. W 1980 r. nominację dostały Panny z Wilka, które przegrały z Blaszanym bębenkiem Schloendorffa, zaś dwa lata później - Człowiek z żelaza, który nie wytrzymał konkurencji ze świetnym Mefistem Istvana Szabo. Pierwszą poską nominację dla filmu nieanglojęzycznego zdobył jednak Nóż w wodzie Romana Polańskiego (1964 r.), najbardziej jazzujący film w historii polskiego kina:

Film Polańskiego miał jednak mocnych przeciwników i przegrał z Osiem i pół Felliniego. Później nominacje trafiły do takich polskich filmów, jak: Faraon w reżyserii Jerzego Kawalerowicza (1967), Potop Hoffmana (1975) i Noce i dnie Antczaka (1977). Największym, jak dotychczas, polskim osiągnięciem, był Oskar dla Tanga Zbigniewa Rybczyńskiego w kategorii pełnometrażowego filmu animowanego w 1983 roku. Zresztą również teraz mamy szansę na Oskara za animację, tym razem krótkometrażową. Poza filmem Wajdy, nominację do statuetki dostał inny polski film (zrealizowany w koprodukcji z Wielką Brytanią) - Piotruś i wilk, w reżyserii Suzie Templeton. W tej kategorii nominację dostała też kanadyjska animacja, Tutli-Putli, której współreżyserem jest Maciej Szczerbatowski. Na koniec do tej listy należy dodać jeszcze najbardziej obecnie cenionego w Stanach polskiego operatora, zdobywcę dwóch statuetek - Janusza Kamińskiego, nominowanego do nagrody Akademii za zdjęcia do Motyla i skafandra.

Źródło artykułu:WP Gadżetomania
Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (0)