Kupilibyście androidową konsolę do gier za 100 dolarów?

Kupilibyście androidową konsolę do gier za 100 dolarów?
04.07.2012 21:00
Ouya
Ouya
Marek Maruszczak
Marek Maruszczak

Gry na komórki i tablety z systemem Google’a wyglądają coraz ładniej. Niektóre z nich prezentują się na tyle dobrze, że spokojnie można by w nie grać również na dużym ekranie. Można to robić, choć nie jest to tak wygodne jak granie na stacjonarnym sprzęcie. Opisywana konsola ma jednak mieć nad swoimi mobilnymi krewniakami dodatkową przewagę.

Gry na komórki i tablety z systemem Google’a wyglądają coraz ładniej. Niektóre z nich prezentują się na tyle dobrze, że spokojnie można by w nie grać również na dużym ekranie. Można to robić, choć nie jest to tak wygodne jak granie na stacjonarnym sprzęcie. Opisywana konsola ma jednak mieć nad swoimi mobilnymi krewniakami dodatkową przewagę.

Przedstawione na powyższej grafice urządzenie to Ouya, zaprojektowana przez Yves Behara opensource’owa konsola z Androidem na pokładzie. Na czym polega wyjątkowość projektu (urządzenie nie dotarło na razie nawet do fazy prototypu)?

Założenie jest takie, że kiedy i jeżeli gadżet trafi do sklepów, to za 100 dolarów otrzymamy nie tylko konsolę, ale również zestaw narzędzi dla deweloperów gier. Każdy za darmo będzie mógł przygotować tytuł, który da się odpalić na Ouya. Nie ma kosztów licencji, ale gry również mają być za darmo.

Jak zarabiać na takich tytułach? W Sieci jest sporo darmowych gier, które na siebie zarabiają. Być może deweloperzy dostaną możliwość wprowadzenia opcjonalnych mikroopłat, tak jak w przypadku zwykłych androidowych tytułów. Również reklamy mogłyby pozwolić zebrać nieco funduszy.

Pytanie tylko, czy to wystarczy, żeby przekonać uznanych twórców gier do tworzenia portów specjalnie z myślą o srebrnej konsolce. Jeżeli wystarczą drobne modyfikacje w stosunku do wersji mobilnej, to pewnie tak, w przeciwnym razie nie wróżę Ouyi sukcesu.

Źródło: Gizmodo

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (0)