Lalala – pod tą nietypowa nazwą kryje się równie nietypowy arthotel oraz bar, winiarnia i miejsce gdzie odbywają się różnorodne imprezy. Dla przykładu jedna z najbliższych, jak łatwo zgadnąć – sylwester, to impreza, na której będzie można spróbować win z całego świata. Niestety brak już miejsc...

bESNrEbp

Lalala – pod tą nietypowa nazwą kryje się równie nietypowy arthotel oraz bar, winiarnia i miejsce gdzie odbywają się różnorodne imprezy. Dla przykładu jedna z najbliższych, jak łatwo zgadnąć – sylwester, to impreza, na której będzie można spróbować win z całego świata. Niestety brak już miejsc...

Choć Lalala proponuje gościom zaledwie 7 pokoi, to każdy jest wyjątkowy, zaprojektowany został przez kogo innego i posiada indywidualny wystrój. Pokoje nie są ponumerowane tak jak do tego przywykliśmy, co wynikać może z zamysłów twórców, bądź jest po prostu kwestią przypadku lub próbą zaintrygowania gości: dlaczego? – a bo tak! I tak mamy tu np. pokój nr 77, który zaprojektowany został przez Asię Piaścik, z motywem baletowym gdzie łóżko jest postawione na puentach – palcach. Inny, tym razem o numerze 44, ma być pokojem strachu – zaprojektowali go Iwona Cybula i Jakub Rebelka. Na jego drzwiach widnieje kołatka, a w środku zetkniemy się z rogami jelenia na ścianie.

Art Hotel LaLaLa cz1. Wideo Inspiracje Leroy Merlin

Będzie też 8 pokój – tym razem w stylu marokańskim -  który zostanie otwarty z okazji 3-cich urodzin hotelu.

bESNrEbr

Za noc w pokoju zapłacimy 230 zł za dobę w przypadku noclegu dla jednej osoby oraz 260 zł za dobę jeśli zdecydujemy się spędzić tę noc we dwoje. Jedynym wyjątkiem jest pokój nr 100, który w obu przypadkach kosztuje 210 zł. W cenę pokoju wliczone jest dosyć obfite śniadanie gdzie tradycyjnie mamy do wyboru potrawy z jajek, parówki, musli, sery, dżemy, pomidory, pieczywo itp.

Jak już wspomniałam mamy tu również winiarnię i bar. O ile karta win prezentuje się imponująco (wina francuskie, hiszpańskie, włoskie, argentyńskie oraz wiele innych, nie wspominając o prawdziwym szampanie), o tyle menu dań jest już raczej ubogie i z pewnością nie zrobi wrażenia na miłośnikach różnorodności przy biesiadnym stole. Taki jednak najprawdopodobniej jest zamysł całości, która ma oddziaływać na gościa niepokojącymi wnętrzami, różnorodnością boskiego napoju, doborowym towarzystwem oraz nierzadko doskonałą muzyką na żywo. Jedzenie schodzi tu na dalszy plan i jest raczej dodatkiem.

Taki hotel to miejsce, do którego się zmierza jako do punktu kulminacyjnego, a nie tylko żeby przespać noc. Może więc czasem lepiej pojechać zwiedzać hotel, a nie okolicę?

Art Hotel LaLaLa cz2. Wideo Inspiracje Leroy Merlin

Oryginalna jest również strona internetowa hotelu i to nie tylko pod względem formy i treści, ale także dlatego, że została zarejestrowana na domenie luksemburskiej (.lu). Czy to jedyne fanaberia, chwyt marketingowy, czy też może względy ekonomiczne? – ciężko stwierdzić. Fakt, że „lu” ładnie pasuje do „lalala”.

bESNrEbx

Miejsce to z pewnością nietuzinkowe i odznaczające się wyrazistym charakterem, ale czy Wam przypadnie do gustu?

Komentarze (0)
bESNrEcn