Laski i piranie [zwiastun]

Laski i piranie [zwiastun]19.01.2010 16:07
Laski i piranie [zwiastun]
Ireneusz Podsobiński

UPDATE! Zwiastun oficjalnie zadebiutował w sieci - tym samym i jakość obrazu jest lepsza.

Alexandre Aja rozczarował mnie, gdy po udanych horrorach (w tym dwóch remake'ach) postanowił wziąć się za gniotowaty z zasady remake/sequel Piranha 3-D. Gdy zobaczyłem pierwsze zdjęcia z biegającymi w bikini laskami, wiedziałem już, że będzie od tego filmu śmierdziało na kilometr. A teraz utwierdza mnie w tym przekonaniu pierwszy zwiastun (bootleg w dobrej jakości - sic!). Albo będzie crap nieziemski, albo campowy ubaw po pachy.

UPDATE! Zwiastun oficjalnie zadebiutował w sieci - tym samym i jakość obrazu jest lepsza.

Alexandre Aja rozczarował mnie, gdy po udanych horrorach (w tym dwóch remake'ach) postanowił wziąć się za gniotowaty z zasady remake/sequel Piranha 3-D. Gdy zobaczyłem pierwsze zdjęcia z biegającymi w bikini laskami, wiedziałem już, że będzie od tego filmu śmierdziało na kilometr. A teraz utwierdza mnie w tym przekonaniu pierwszy zwiastun (bootleg w dobrej jakości - sic!). Albo będzie crap nieziemski, albo campowy ubaw po pachy.

Fabuła: Drobne wstrząsy w jeziorze Victoria w Arizonie powodują pęknięcie dna i uwolnienie prehistorycznych piranii. Dzieje się to akurat w momencie, gdy populacja okolicy zwiększa się jak co roku z 5 tys. do 50 tys. z okazji szalonego weekendu 4 czerwca (Spring Break). Niezaspokojone maszyny do zabijania kontra pijani i żądni rozrywki studenci - będzie krwawo i gorąco.

Piranha 3-D wyreżyserował Alexandre Aja (Lustra, Wzgórza mają oczy). W rolach głównych występują Elizabeth Shue, Adam Scott, Christopher Lloyd, Ving Rhames i Jerry O'Connell. Znalazło się także miejsce dla Eli Rotha, Kelly Brook, znanej głównie z sesji bikini, a także byłej gwiazdy porno, Riley Steele (obie na zdjęciu powyżej). Światowa premiera została przesunięta na 25 sierpnia 2010.

Dla przypomnienia, w reżyserię Piranii II: Latający mordercy (tak, piranie potrafiły w tej części latać!) zaangażowany był nie kto inny jak sam James Cameron. Mówi się jednak, że producent Ovidio G. Assonitis nie był zadowolony z pracy reżysera, więc zwolnił go po tygodniu i sam zajął się resztą. Z kolei Christopher Heard twierdzi w biografii Jamesa Camerona, że on co prawda nakręcił cały film, ale nie brał udziału w montażu. Ponoć Cameron włamał się do montażowni i skleił własną wersję, ale Assonitis go złapał i zmontował film na nowo.

Foto: io9

Źródło: Firstshowing

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (0)