Leif - deska, dzięki której przestaniesz tęsknić za śniegiem. Snowboard w wielkim mieście

Leif spowoduje, że daleka odległość do Zakopanego przestanie być problemem.

Leif - deska, dzięki której przestaniesz tęsknić za śniegiem. Snowboard w wielkim mieście 1Zdjęcie snowboardera pochodzi z serwisu shutterstock.com

Fani snowboardu z Gdyni, Olsztyna, Łodzi czy nawet Częstochowy mają przechlapane - wypad w góry to nie zwykła przejażdżka, a prawdziwa wyprawa. Jak tu wyszaleć się na desce?

Można ratować się sztucznym stokiem albo… jazdą po asfalcie. Na początku faktycznie brzmi to absurdalnie, ale Leif stara się udowodnić, że nawet po płaskim terenie i asfalcie można jeździć tak, jak na desce po stoku.

Leif to na pierwszy rzut oka kolejna deska, tyle że z elektronicznym napędem, dzięki któremu rozpędzimy się do 32 kilometrów na godzinę, przejeżdżając w sumie 12,9 km.

Leif - snowboard na kółkach

Kluczem do sukcesu są jednak kółka - jest ich sześć. To sprawia, że jadąc Leif sterujemy i zachowujemy się tak, jakbyśmy kontrolowali prawdziwą deskę snowboardową. Wszelkie ruchy znane ze stoku przenosi się na asfalt i one… działają!

Leif - deska, dzięki której przestaniesz tęsknić za śniegiem. Snowboard w wielkim mieście 2

A przynajmniej tak można wywnioskować oglądając filmiki. Wygląda to naprawdę imponująco i dla fanów snowboardu - przekonująco.

Leif - deska, dzięki której przestaniesz tęsknić za śniegiem. Snowboard w wielkim mieście 3

Jest jeden problem. Leif na Kickstarterze kosztuje… 1300 dolarów. Drogo, ale z drugiej strony już więcej w góry jechać nie trzeba. Stok można zrobić sobie obok bloku albo jadąc do pracy/szkoły. Co wybieracie?

Wybrane dla Ciebie
MOŻE JESZCZE JEDEN ARTYKUŁ? ZOBACZ CO POLECAMY