Masz profil w Google+? Lepiej nie reklamuj go na Facebooku

Masz profil w Google+? Lepiej nie reklamuj go na Facebooku19.07.2011 12:03
Czego jeszcze zabroni Ci Facebook? (Fot. Flickr/Neubie/Lic. CC by)
Czego jeszcze zabroni Ci Facebook? (Fot. Flickr/Neubie/Lic. CC by)
Michał Michał Wilmowski

Facebook blokuje wszelkie reklamy Google+. Nawet jeśli nie promują one konkurencyjnego serwisu, a tylko zachęcają do odwiedzania konkretnych profili.

Facebook blokuje wszelkie reklamy Google+. Nawet jeśli nie promują one konkurencyjnego serwisu, a tylko zachęcają do odwiedzania konkretnych profili.

Mark Zuckerberg najwyraźniej przejął się 10 mln użytkowników, które Google+ zdobył w dwa tygodnie. Przekonał się o tym Michael Lee Johnson, amerykański deweloper, który zamieścił na Facebooku reklamy promujące jego profil w Google+.

Akcja zachęcała użytkowników do dodawania Johnsona do znajomych w Google+. I tylko tyle. Dla Facebooka to jednak było za dużo. Grzesznik nie tylko stracił wszystkie kampanie reklamowe, ale też zamknięto mu dostęp do facebookowego systemu reklamowego.

Reklama konta Johnsona w Google+ przetrwała na Facebooku zaledwie godzinę. Deweloper otrzymał e-mail, w którym wyjaśniono mu, że naruszył regulamin i w związku z tym nie może już zamieszczać żadnych reklam. Nie wskazano jednak, które dokładnie zapisy regulaminu złamał.

E-mail od Facebooka zamieścił oczywiście w Google+, z odpowiednim komentarzem.

392022308631883741

Ale to nie znaczy, że Facebook nie ma racji. W "Zasadach zamieszczania reklam na Facebooku" znajduje się zapis:

Zastrzegamy sobie prawo do odmowy publikacji reklamy w dowolnym momencie i na dowolnej podstawie (w tym także na podstawie naszych ustaleń, że reklamy promują konkurencyjne produkty/usługi lub negatywnie wpływają na naszą działalność lub relacje z naszymi użytkownikami).

Oznacza to, że Facebook może wyrzucić każdą reklamę bez podania przyczyny. Nie podoba Ci się? To idź gdzie indziej, jeśli możesz sobie na to pozwolić. Michael Lee Johnson jako osoba prywatna mógł skasować swoje konto na Facebooku – i tak też uczynił.

Ale tego, którego używał do pracy, już nie puścił z dymem. Zwyczajnie nie mógł sobie pozwolić na to, żeby robione przez niego strony nie miały facebookowego Like'a. Ot, taki mały symbol pokazujący, że niełatwo wygrać z Zuckiem. Przynajmniej na razie.

Źródło: ReadWriteWeb

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (0)