Microsoft uwalnia sterowniki dla Linuksa

Strona głównaMicrosoft uwalnia sterowniki dla Linuksa
21.07.2009 10:11
linux1
linux1
Andrzej Biernacki
Andrzej Biernacki

Microsoft podjął decyzję o uwolnieniu i wydaniu na licencji GPL v2 (nie v3) kodu czterech sterowników będących kluczowymi komponentami technologii Linux Device Driver for Virtualization. Umożliwi to uruchamianie praktycznie każdej dystrybucji Linuksa za pośrednictwem hiperwizora Hyper-V.

Microsoft podjął decyzję o uwolnieniu i wydaniu na licencji GPL v2 (nie v3) kodu czterech sterowników będących kluczowymi komponentami technologii Linux Device Driver for Virtualization. Umożliwi to uruchamianie praktycznie każdej dystrybucji Linuksa za pośrednictwem hiperwizora Hyper-V.

Serwis Webhosting.pl określił to wydarzenie jako "bezprecedensowe". Fani Linuksa są zachwyceni. Nawet Jim Zemlin, dyrektor wykonawczy Fundacji Linuksa, przyznał:

[cytat]Zostaliśmy tym połechtani. (...) Jest to finalny krok Microsoftu w zrozumieniu, że musi pracować z innymi, aby odnieść sukces.[/cytat]

Jednocześnie Zemlin nie mógł zrezygnować ze złośliwości. "Piekło zamarzło, a morza się rozstąpiły" - skomentował decyzję Redmond.

20 lipca wieczorem około 22 tysiące linii kodu trafiło w ręce opiekuna projektu sterowników Grega Kroah-Hartmana z Novella. Nowe rozwiązanie zostanie zintegrowane z wydaniem 2.6.30.1, w ręce użytkowników trafi w grudniu 2009 roku:

[cytat]Kroah-Hartman podkreślił jednocześnie, że Microsoft przedłożył swój kod "w pełnej zgodzie z literą i duchem zasad dostarczania źródeł do jądra Linuksa". Gdyby deweloper odmówił jego przyjęcia, "byłoby to błędem".[/cytat]

Microsoft także połechtał się dość mocno. Dyrektor laboratorium Open Source Sam Ramji powiedział:

[cytat]Wydanie sterowników do linuksowego jądra to najważniejszy z materiałów dostarczonych społeczności wolnego oprogramowania w historii.[/cytat]

Zdaniem eksperta Redmond otworzyło nawet najbardziej egzotycznym dystrybucjom Linuksa drzwi do korporacyjnych sieci. Tymczasem jeszcze kilka lat temu Steve Ballmer nazywał Open Source "rakiem, który toczy rynek oprogramowania".

Za zmianę tego nastawienia powinniśmy dziękować właśnie Ramjiemu oraz Billowi Hilfowi, który jako pierwsi zaproponowali podpisanie umów licencyjnych z Novellem, a potem wsparli takie projekty jak PHP czy Apache.

Otwarcie się na Open Source wcale nie wypływa z altruistycznych pobudek. Jeffrey Hammond z Forrester Research wyjaśnił:

[cytat]Chodzi o odebranie części wirtualizacyjnego rynku firmie VMware, a w tym celu Redmond zniesie nawet niesmak związany z przyjęciem Linuksa i GPL.[/cytat]

Źródło: Webhosting

Udostępnij:
Komentarze (0)