Poniżej podpowiadamy jak uchronić się przed ewentualnym włamaniem przy pomocy przydatnych gadżetów w wyjątkowo niskich cenach, a także jakie są niepokojące oznaki tego, że ktoś interesuje się naszym domem.
Nie dawaj złodziejowi okazji
Trzeba sobie zdać sprawę z tego, że niewiele włamań odbywa się bez odpowiedniego przygotowania. Zazwyczaj złodziej doskonale wie kiedy może sobie pozwolić na wkroczenie do akcji. Z kilkudniowym wyprzedzeniem analizuje plan dnia twojej rodziny. Wie kiedy odprowadzasz dzieci do szkoły, o której wychodzisz i wracasz z pracy, a także czy wypadają takie dni tygodnia, w których dom stoi pusty przez noc. Dlatego warto mieć oczy otwarte. Jeżeli ktoś obcy poda się za znajomego sąsiada i pod byle pretekstem zacznie wypytywać nas o to kiedy zastanie go w domu albo jak długo pracuje, najlepiej odpowiadać wymijająco i niezwłocznie powiadomić zainteresowanego. Odpowiednio przygotowany włamywacz wkroczy do akcji tylko wtedy, gdy będzie miał pewność, że nikt mu nie przeszkodzi. Dlatego warto pomyśleć o zamontowaniu oświetlenia zewnętrznego z czujnikiem ruchu. Gwałtowny strumień światła zaskoczy potencjalnego złodzieja i zwróci uwagę sąsiadów, zwłaszcza gdy wiedzą, że nie ma nas w domu. Dzięki temu nawet najlżejszy ruch nie umknie naszej uwadze.
Miej oczy dookoła głowy
Co w przypadku gdy światło nie wystarczy? Należy wówczas zamontować kamerę. Odpowiednio ustawiona pozwoli zarejestrować wszystkie podejrzane osoby kręcące się wokół posesji, a także pokazać włamywaczowi, że jesteśmy przygotowani na wszystko. Dobrej jakości kamera z czujnikiem ruchu i możliwością obsługiwania jej za pośrednictwem smartfona lub tableta wcale nie kosztuje wiele. Wystarczy sprawdzić w internecie. Oczywiście nie należy popadać w paranoję, nie każdy przechodzień pod naszym domem musi mieć złe intencje. Trzeba natomiast zwracać uwagę na pojawiające się przy ulicy nieznane samochody, najczęściej o obcych rejestracjach. Trzeba również uświadamiać dzieci o tym, że nie wolno rozmawiać z nieznajomymi, a już zwłaszcza wyjawiać im żadnych, nawet pozornie nieistotnych informacji.
Poproś przyjaciół o pomoc
Gdy planujemy dłuższy wyjazd, warto dać klucze do mieszkania zaufanemu przyjacielowi, choćby pod pretekstem podlewania kwiatów. Niech pokaże się kilka razy w domu, zapali światło przespaceruje po pokojach sprawiając ogólne wrażenie, że dom nie stoi pusty przez większość czasu. Jeśli czujnik ruchu i zewnętrzna kamera zawiodą, włamywacza może spłoszyć system alarmowy zamontowany w domu. Wysokiej jakości czujnik na podczerwień włącza sygnał dźwiękowy gdy tylko ktoś wejdzie w jego zasięg. To z pewnością zaalarmuje sąsiadów, którzy w takim wypadku wezwą policję by rozprawiła się z włamywaczem.
Musisz myśleć nieszablonowo
Co jednak, gdy zabezpieczenia okażą się niewystarczające? Wtedy pozostaje nam tylko własna pomysłowość. Doświadczony włamywacz dokładnie wie gdzie szukać pieniędzy i kosztowności. Gwarantuję, że chowanie oszczędności w poszewce materaca lub pod dywanem nie jest czymś specjalnie oryginalnym. To jedne z pierwszych miejsc, do których zagląda włamywacz. Poszukując pieniędzy potrafi przeszukać również półkę z ubraniami i prześcieradłami oraz książki, zwłaszcza te sprawiające wrażenie często używanych. Po biżuterię zaglądają do postawionych na widoku kasetek lub kieliszków w szafce. Łakomym kąskiem są również drobne sprzęty RTV – smartfony, tablety i laptopy. Czasy, w których złodziej wynosił z domu telewizor już minęły, drobne urządzenia łatwiej jest przenieść i sprzedać. Jeżeli nie mamy możliwości schowania naszych oszczędności w sejfie, warto zamontować w domu ukrytą kamerę, która może uchwycić twarz złodzieja i znacznie ułatwić pracę policji.
Łącząc zdroworozsądkowe podejście do tematu i niedrogie lecz przydatne gadżety będziemy w stanie zmniejszyć ryzyko wizyty włamywacza lub poniesione przez nią szkody. Najważniejsze jest jednak to by nie kusić losu, w miarę możliwości trzymać biżuterię głęboko ukrytą, a pieniądze ulokować w banku.