Mozilla tworzy alternatywę dla Chrome OS

Mozilla tworzy alternatywę dla Chrome OS
26.07.2011 12:30
Czyżby nadchodził FirefOS? (Fot. na lic. CC BY 2.0; Flickr / by aretadobem)
Czyżby nadchodził FirefOS? (Fot. na lic. CC BY 2.0; Flickr / by aretadobem)
Piotr Dopart
Piotr Dopart

Mozilla najwyraźniej nie jest usatysfakcjonowana efektami prac nad netbookowym systemem operacyjnym od giganta z Mountain View. Twórcy Firefoksa postanowili bowiem wprowadzić własny "mobilny" OS bazujący na przetwarzaniu w chmurze.

Mozilla najwyraźniej nie jest usatysfakcjonowana efektami prac nad netbookowym systemem operacyjnym od giganta z Mountain View. Twórcy Firefoksa postanowili bowiem wprowadzić własny "mobilny" OS bazujący na przetwarzaniu w chmurze.

Boot to Gecko (nazwa robocza) ma stanowić konkurencję dla Google Chrome OS i w tym świetle może zdziwić fakt, że oparty będzie na... Androidzie. Twórcy systemu zapewniają jednocześnie, że postarają się wykorzystać tylko kernel i sterowniki - sam system oparty ma być na autorskim środowisku graficznym i aplikacjach HTML5. Choć docelowa platforma to szeroko rozumiane urządzenia mobilne, autorzy nie wykluczają pojawienia się wersji pecetowej.

W kwestii funkcjonalności, BtG ma być dokładnie tym czym jest Chrome OS - kompletnym systemem bazującym na Internecie, a jednocześnie platformą rozwiązującą problem chaosu w aplikacjach/ograniczającą wolność wyboru użytkownika Androida (zależnie od perspektywy - zapewne czeka nas kolejna wieloletnia święta wojna).

Autorzy Firefoksa stwierdzają również, że chcieliby aby aplikacje przetwarzały jak najwięcej danych w chmurze, a nie na komputerze - rozwiązanie ciekawe, moim zdaniem mające duży potencjał jeśli chodzi o działanie na starszym sprzęcie i oszczędność baterii. Podejrzewam jednak, że korzyści wprowadzone zostaną kosztem zwiększenia transmisji danych. Zapewne krytycy natychmiast wyciągną również potencjalne problemy z prywatnością i bezpieczeństwem, np. w kwestii szyfrowania - choć to akurat będzie mocno zależne od wykorzystywanych rozwiązań.

Zastanawia fakt jak Mozilla zamierza promować swój projekt - o ile Google dysponuje zapleczem (finansami, kontaktami i renomą) pozwalającym na wylicencjonowanie np. chromebooków, to mniejsza firma może mieć spore problemy z realizacją tego typu przedsięwzięcia. Mimo wszystko czekam trzymając kciuki - zdrowej konkurencji na rynku nigdy za wiele. Liczę też, że mimo sporej przewagi Google już na starcie rywalizacji Mozilla nadgoni i będzie rywalizować z gigantem jak równy z równym. Zresztą, kto z nas nie chciałby zobaczyć jak mogą wyglądać Geckobooki/Foxbooki?

Źródło: SiliconFilter

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (0)