Na co komu Unblab?

Strona głównaNa co komu Unblab?
06.12.2008 17:00
Na co komu Unblab?
Konrad Hildebrand
Konrad Hildebrand

Nawet przed erą Gmaila, określenie "zewnętrzna skrzynka mailowa" nie budziło jakiejś szczególnej ekscytacji, bo każdy z dużych dostawców skrzynek adresów oferował jakiś swój mały system zarządzania pocztą. No i mamy koniec 2008 roku i pojawia się takie coś jak Unblab, które zapowiada, że będzie najlepszym internetowym klientem poczty we wszechświecie.

Nawet przed erą Gmaila, określenie "zewnętrzna skrzynka mailowa" nie budziło jakiejś szczególnej ekscytacji, bo każdy z dużych dostawców skrzynek adresów oferował jakiś swój mały system zarządzania pocztą. No i mamy koniec 2008 roku i pojawia się takie coś jak Unblab, które zapowiada, że będzie najlepszym internetowym klientem poczty we wszechświecie.

Tak naprawdę, to nie ma jeszcze czego oglądać - beta ma ruszyć na początku 2009 roku, ale już teraz można poczytać o zaplanowanych funkcjach, a jest ich sześć i sprawiają, że zaczynam się zastanawiać, czy to aby na serio.

Po pierwsze i chyba najbardziej dyskusyjne, Unblab rezygnuje z tradycyjnego wyświetlania maili w formie listy na rzecz kwadratowych ramek. Różnica jest mniej więcej taka, jak pomiędzy Netvibes, a Google Reader, próbowałem obu rozwiązań i jednak wybrałem Readera. Choć moja dziewczyna woli pudełkowate Netvibsy. Zdaniem Unblab, dzięki temu łatwiej będzie znaleźć interesujące nas maile.

Następnie skrzynka ma się uczyć organizowania maili na bazie naszych zachowań i automatycznie wszystko katalogować i układać. Podobnie ma również dzielić maile ze względu na ich długość.

Unblab jest podobno kierowany do zajętych osób, którym oferuje możliwość czasowego przypominania o odpisaniu na ważne maile, a w skrajnych przypadkach może udzielić pomocy asystenta, który będzie ogarniał to co dzieje się w naszej skrzynce.

Dziwności, choć jestem ciekaw tego pudełkowatego ułożenia wiadomości, więc poczekam na betę.

Źródło: Unmatched StyleUnblab

Udostępnij:
Komentarze (0)