Na film czy do kina? [premiery 17 czerwca]

Na film czy do kina? [premiery 17 czerwca]
Ireneusz Podsobiński

16.06.2011 20:03

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

Powrót do lat 80-tych i polskie gwiazdy za granicą - oto hasła przewodnie premier na nadchodzący weekend. Co zatem wybierzecie? Sentyment, czy rodzime twarze?

| Super 8

Kolejny tajemniczy projekt J.J. Abramsa, kolejne emocje i kolejna niewiadoma. Ale co najważniejsze, kolejny sukces. Na to wskazuje nie tylko dobry wynik w box officie (ledwie tydzień na ekranie i 44 mln $ w USA), lecz także oceny widzów (IMDb 8.0/10) oraz krytyków (Rotten Tomatoes 83%). Praktycznie wszyscy podkreślają sentymentalny charakter filmu, czyli letnich hitów sprzed wielu lat, gdy wszystko było jeszcze cacy. Innymi słowy akcji nie brakuje, jest napięcie, a widzowie martwią się o losy bohaterów. To nie tylko popcornowa rozrywka, o której zapominamy zaraz po wyjściu z kina - emocje i klimat lat 80-tych towarzyszą nam na każdym kroku. Dla młodszych widzów będzie to ciekawe doświadczenie i spojrzenie na obecne kino z trochę innej perspektywy. Dla starszych zaś powrót do młodości, gdy nie liczyły się tylko kolorowe fajerwerki. *Super 8 *to pastisz spielbergowych produkcji, czyli Goonies, Bliskie spotkania trzeciego stopnia i Szczęki w jednym.

Obraz
© [źródło](http://niezlekino.pl/images/2011/06/super_eight.jpg)

| Spisek

Weronika Rosati robi karierę za granicą! Wystąpiła w sequelu filmu Largo Winch, dlatego to wydarzenie trzeba było uwiecznić na plakacie. No bo przecież nasza gwiazda występuje na ekranie aż... pięć minut. Ale co tam, fani pięknej Weroniki i tak pobiegną do kina. A czy chociaż jest na co? Oceny jakoś nie zachęcają - 6.0/10 na IMDb to wynik dość przeciętny, choć jest niewiele gorzej od części pierwszej (6.4/10). Jeżeli zatem komuś przypadł do gustu oryginał, zapewne nie będzie rozczarowany. Zaś jako bonus otrzyma scenę pościgu za naszą rodzimą celebrytką. Zawsze coś...

PS. To nie koniec rodzimych gwiazd w zagranicznych filmach. Ciąg dalszy na następnej stronie.

Obraz
© [źródło](http://niezlekino.pl/images/2011/06/spisek1.jpg)

| Kobieta, która pragnęła mężczyzny

Tym razem mowa o Marcinie Dorocińskim, który wystąpił w koprodukcji polsko-duńsko-czesko-francuskiej. W przeciwieństwie jednak do panny Rosati, nasz rodzimy amant wcielł się w głównego bohatera, a zatem fanki będą mogły nacieszyć oczęta. A to też z tego względu, że mamy tutaj do czynienia z dramatem podlanym erotycznym sosem. Fiu, fiu, nie za gorąco jak na lato? Spokojnie, całkiem dobrze powinna Was schłodzić klimatyzacja kina, a jeśli ona nie da rady, to niech zrobią to opinie widzów - zaledwie 5.1/10 na IMDb przy zaledwie 227 głosach. Innymi słowy, nawet ekipie realizacyjnej nie podobał się film ;)

Obraz
© [źródło](http://niezlekino.pl/images/2011/06/kuosvk.jpg)

| To i owo

Wiem, że mało Wam tańca. Wiem, że z niecierpliwością czekacie na kolejne odcinki Tańca z gwiazdami i You can dance. Właśnie do Was skierowany jest polski komediodramat Maraton tańca. Bo taniec to szczęście, bo taniec to radość, bo taniec to życie. Zatem wrzućcie coś podejrzanego Waszym niechętnym połówkom do szklanki i siłą zaciągnijcie do kina. Emocje jak z najlepszego dramatu gwarantowane.

A jeśli mało Wam dramatów i miłości, macie jeszcze francuski film Angele i Tony. Łzawa historia, ale względnie dobrze oceniana - IMDb 6.9/10, RT 82%.

Obraz
© [źródło](http://niezlekino.pl/images/2011/06/maraton.jpg)

Foto: Impawards, Filmweb

Źródło artykułu:WP Gadżetomania
Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (0)