Na Torrentach można nieźle zarobić

Strona głównaNa Torrentach można nieźle zarobić
13.03.2009 16:00
mininova
mininova
Paweł Cebula
Paweł Cebula

Głównym zarzutem kierowanym w stronę właścicieli stron Torrentowych jest to, że czerpią oni konkretne zyski z piractwa. Oczywiście zarzuty są szybko odpierane. Sytuacja jednak zaczyna wyglądać nieco inaczej, gdy przyjrzymy się dochodom jakie wygenerował serwis Mininova - mowa tutaj o milionie euro.

Głównym zarzutem kierowanym w stronę właścicieli stron Torrentowych jest to, że czerpią oni konkretne zyski z piractwa. Oczywiście zarzuty są szybko odpierane. Sytuacja jednak zaczyna wyglądać nieco inaczej, gdy przyjrzymy się dochodom jakie wygenerował serwis Mininova - mowa tutaj o milionie euro.

Mininova jest jednym z najpopularniejszych serwisów, które umożliwiają pobieranie torrentów a w rezultacie wymianę plików za pośrednictwem sieci BitTorrent. Właściciel tego popularnego serwisu zarejestrował firmę o takiej samej nazwie i okazuje się, że jego firma w ubiegłym roku zarobiła ponad 1 milion euro. Czyżby jednak prowadzenie takiego serwisu było dochodowym zajęciem?

Część osób uznała za oczywiste, że pieniądze te zostały zarobione na piractwie. Właściciel jednak wyjaśnia, że pieniądze te zostały zarobione dzięki reklamom jakie pojawiają się na Mininova, a także przy pomocy serwisu wideo Snotr.com.

Oczywiście nie ucina to dyskusji i powstaje pytanie dzięki czemu Mininova ma tak duży potencjał reklamowy? Oczywiście według niektórych to właśnie ogromna ilość pirackich filmów, muzyki, gier i aplikacji jakie można pobrać dzięki Mininova. Na nic zdają się argumenty Nieka van der Maasa (właściciela Mininovy), że w miarę możliwości pliki prowadzące do nielegalnych treści są usuwane.

Skoro Mininova jest w stanie wygenerować ok. 1 mln euro zysku z reklam, to ciekaw jestem jaki potencjał drzemie w przypadku np. ThePirateBay… Czy Ty też uważasz, że jest to nic innego jak czerpanie korzysci z piractwa?

Źródło: Technonews

Udostępnij:
Komentarze (0)