Najbardziej geekowe tatuaże [TOP]

Strona głównaNajbardziej geekowe tatuaże [TOP]
06.11.2012 12:12
Najbardziej geekowe tatuaże [TOP]
Mariusz Kamiński
Mariusz Kamiński

Najlepszym (dla mnie) i najbardziej wyrazistym sposobem na zademonstrowanie uwielbienia do uprawianego hobby lub zgłębianej sfery zainteresowań jest przelanie uczuć na skórę za pomocą igły. A gdy do studia tatuażu przychodzi geek, to efekty mogą być co najmniej niesamowite!

Na początek coś, czego osobiście nie jestem w stanie zrozumieć, a co porusza duszę geeka do głębi jego jestestwa - serial "Doktor Who". Najdłuższy odcinkowiec SF na świecie musi mieć w sobie coś, co przyciąga rzesze fanów do tego kiczowatego uniwersum. Tatuaż widoczny powyżej przedstawia TARDIS oraz osobnika z rasy Dalek wraz z ich przesłaniem.

Autostopem przez Galaktykę

Jednym z najważniejszych aspektów posiadania geekowego hobby jest stopień wtajemniczenia w arkana swojej fascynacji. Dla laika powyższy tatuaż nie będzie miał żadnego sensu, ale wierny fan powieści "Autostopem przez Galaktykę" będzie zachwycony niczym Ford Prefect. Tatuaż wykonał Ben T. Fiedler ze studia Resurrection Tattoo.

Star Wars

Tatuaże - 1TARDIS i Dalek

Tu wiele wyjaśniać nie trzeba. "Gwiezdne wojny" goszczą na ludzkiej skórze niezwykle często, choć nie wszystkie wyglądają dobrze. Powyższy dyptyk przedstawia Gwiazdę Śmierci zadającą śmiertelny cios planecie Alderaan (miejsce narodzin księżniczki Lei). Od siebie dodam, że to niezwykle ciekawe i kontrowersyjne wydarzenie ze świata Lucasa. Koszmarny holokaust, o którym nie wiemy właściwie nic.

Kolejna sprawa godna najlepszego psychoanalityka. Fani "Star Treka" są w swej fascynacji tak głęboko zakorzenieni, że pojawiające się elementy fetyszu już nikogo nie dziwią. Takim fetyszem jest William Shatner i jego rola Jamesa T. Kirka w "oryginalnej" serii "Star Trek". Liczba stron fanowskich poświęcona temu niezbyt utalentowanemu aktorowi przekracza masę krytyczną, a sam Shatner pławi się w tej niezdrowej atmosferze, jeżdżąc na wszelkie możliwe konwenty albo organizując własne.

Star Trek: The Next Generation

Inną, nieco mniej hołubioną postacią z uniwersum jest Jean-Luc Picard oraz aktor odgrywający jego rolę, czyli Patrick Stewart. Patrick nie dał się wsadzić do szuflady (a właściwie aktorskiej trumny) i od czasu do czasu widujemy go na srebrnym ekranie. Napis widoczny w dolnej części tego rękawa można odczytać jako "Make it so". Jest to fraza, której używał Jean-Luc Picard podczas wydawania rozkazu na mostku.

Serenity

Tatuaże - 2Shat!

"Firefly" to kultowy serial, którego zagorzali fani nie mieli tyle szczęścia co Trekkies. Mimo bardzo dobrych recenzji oraz niezwykle wiernej i pokaźnej grupy fanów serial został zdjęty i uśmiercony przez studio. Kinowy rykoszet, czyli "Serenity" został przyjęty równie pozytywnie, ale to sytuacji nie zmieniło. To właśnie z tego filmu pochodzi powyższy tatuaż.

Powróćmy na chwilę do "Autostopem przez Galaktykę". Widoczny za zdjęciu stworek nazywał się Cosmic Cutie i był obiektem szczerej nienawiści autora powieści, Douglasa Adamsa. Postać ta notorycznie pojawiała się na okładkach kolejnych wydań powieści, a wydawca z uporem maniaka nalegał na umieszczanie zielonego smiley face w materiałach promocyjnych. Douglas Adams nie miał w tej kwestii wiele do powiedzenia, więc ograniczył się do nienawidzenia. :)

Boba Kitty

Co może być lepszego od tatuażu przedstawiającego Bobę Fetta? Tatuaż Boby Fetta w stylizacji Hello Kitty. Boba Fett to szczególnie popularna postać w uniwersum "Star Wars". Choć Lucas uśmiercił Fetta, wrzucając go do odby... znaczy się paszczy Sarlacca, to fandom i pisarze parający się tworzeniem treści do uniwersum "Star Wars", "uciekli" Fetta z tej opresji i nadali mu całkiem sporą rangę w dalszych wydarzeniach.

Szturmowiec

Tatuaże - 3Cosmic Cutie

Anonimowy szturmowiec to niezwykle popularny motyw w studiach tatuażu. Oddziały te składały się z klonów oraz uprowadzonych jeńców poddanych praniu mózgu. Pierwsze egzemplarze szturmowców były klonami słynnego łowcy nagród, Jango Fetty. Powyższy szturmowiec jest w stylizacji trupiej czaszki (skrzyżowane kości) i z dziwnie pasującym motywem kwiatowym.

Chewbacca nie był przeze mnie szczególnie lubiany. Moim skromnym zdaniem nie pasował do uniwersum "Star Wars" i był bardzo nierówną i bardzo niedopracowaną postacią. Mam też dziwne wrażenie, że właściciel tatuażu pomylił zdrobnienie Chewie z Wookie, czyli określeniem całej rasy.

Tłuszczak

Kolejny sympatyczny element serialu "Doktor Who". Ten urokliwy glutek nazywany jest Tłuszczakiem (Adipose), a jego projekt bazował na popularnej pluszowej zabawce dla dzieci.

Tatuaż matematyczny

Tatuaże - 4Wookie

Tych jest całkiem sporo, ale ten jest wyjątkowy, bo całkowicie zrozumiały dla właściciela. Pierwsza linijka przedstawia Przybliżenie Borna-Oppenheimera. Druga to pierwsze równanie, ale w formie trójwymiarowego równania Schrödingera. Ostatnia linijka to rozwiązanie w formie równania Schrödingera. Wszystko jasne?

Ta straszna moda na historie alternatywne! Nie wiedzieć czemu Abraham Lincoln stał się wyjątkowo wdzięcznym tematem na fabularne mutacje i aberracje. Po jego niezwykłej roli w filmie o jednoznacznym tytule - "Abraham Lincoln: Łowca wampirów", nadeszła pora na motyw cyber. Biedni ci amerykańscy prezydenci...

Cthulhu z Monopoly

Przedziwne mariaże są w sztuce tatuażu bardzo popularne. Posiadacz powyższego dzieła nie tylko uwielbia mitologię stworzoną przez Lovecrafta, ale jest także fanem popularnej planszówki Monopoly. Szybki artystyczny mash-up i jest gotowy flash na pośladek.

BSOD

Tatuaże - 5Abe

Na koniec mój faworyt i król geekowatych tatuaży. Blue screen of death znany jako BSOD. Co prawda bez niebieskiego tła i z dość leciwej wersji (Windows 98), ale i tak robi wrażenie. Stopień przywiązania do tego tekstu zadziwia, podobnie jak wybór części ciała, na którym dzieło powstało.

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (0)