Nie tylko smartwatche. Najnowocześniejsze zegarki elektroniczne

Strona głównaNie tylko smartwatche. Najnowocześniejsze zegarki elektroniczne
15.07.2013 16:00
Nie tylko smartwatche. Najnowocześniejsze zegarki elektroniczne
Mariusz Kamiński
Mariusz Kamiński

Świat czasomierzy to przedziwna rzeczywistość. Mechaniczne zegarki naręczne przez długi czas były bardziej zaawansowane niż ich elektroniczni bracia. Ostatnie kilka miesięcy odmieniło ten trend i pojawia się coraz więcej elektronicznych gadżetów zakładanych na nadgarstek, w przypadku których pomiar czasu to tylko jedna z najmniej ciekawych funkcji. Ale zegarki, które parujemy ze smartfonem, to niejedyne cudeńka, którymi warto się zainteresować. Oto najnowocześniejsze zegarki elektroniczne świata.

Świat czasomierzy to przedziwna rzeczywistość. Mechaniczne zegarki naręczne przez długi czas były bardziej zaawansowane niż ich elektroniczni bracia. Ostatnie kilka miesięcy odmieniło ten trend i pojawia się coraz więcej elektronicznych gadżetów zakładanych na nadgarstek, w przypadku których pomiar czasu to tylko jedna z najmniej ciekawych funkcji. Ale zegarki, które parujemy ze smartfonem, to niejedyne cudeńka, którymi warto się zainteresować. Oto najnowocześniejsze zegarki elektroniczne świata.

Casio PAW5000-1

W czołówce producentów najnowocześniejszej elektroniki naręcznej nadal prym wiedzie firma Casio. U nas marka znana bardziej z kobiecych i dziecięcych produktów z serii G-Shock, w USA kojarzona z produktami dla trekkerów i podróżników. W linii produktowej przeznaczonej dla takich śmiałków (Pathfinder) znalazł się zegarek o niebywałej wręcz liczbie funkcji.

Poza dość powszechną umiejętnością odbierania fal radiowych z nadajników czasu (umożliwia to bardzo dokładne ustawienie zegarka zgodnie z zegarem atomowym w danej strefie czasowej) na całym świecie zegarek wyposażono w trzy czujniki: barometr, wysokościomierz i termometr. W razie wyczerpania baterii urządzenie pobiera energię z baterii słonecznych zamontowanych w blacie. Do tego należy dodać cyfrowy kompas, pamięć odczytów, wykresy danych oraz wskaźnik naładowania baterii. Zegarek jest dość duży i waży około 90 gramów. Można go nabyć za niecałe 2000 zł.

Garmin fēnix

Tak się ciekawie złożyło, że jedne z najnowocześniejszych zegarków elektronicznych produkowane są przez specjalistów od nawigacji. Garmin fēnix to zegarek z najwyższej półki. W niewielkiej przestrzeni bardzo wytrzymałej koperty zmieszczono niesamowicie zaawansowaną elektronikę.

Unikatową funkcją zegarka jest wbudowany GPS oraz zawarte w systemie oprogramowanie do tworzenia szlaków. Poza standardową nawigacją do konkretnego punktu można zapisać po drodze do 1000 punktów orientacyjnych. Tworzymy w ten sposób ścieżkę, którą możemy podążać podczas powrotu z wyprawy, wysłać koledze mailem (po uprzednim pobraniu do komputera za pomocą specjalnej aplikacji) lub nanieść na profesjonalną mapę w dużej nawigacji.

Do tego należy dodać barometr, wysokościomierz oraz kompas. Do zestawu można dokupić sensor termometru oraz czujniki pulsu i ciśnienia. Wyjątkowo wydajna bateria wytrzyma w terenie do 50 godzin w trybie GPS. Urządzenie kosztuje około 2000 zł.

Bulova Precisionist

No dobrze, a gdyby tak mieć zegarek, który sam z siebie jest mega-hiper-super-ultradokładny. Bez żadnych stacji radiowych i cyklicznej regulacji. Wiemy, że w świecie zegarków mechanicznych wyścig o precyzję i minimalizację odchyleń trwa. A jak to wygląda w elektronice?

Wydawać by się mogło, że w przypadku mechanizmów kwarcowych nie powinno być problemu. A jednak! Zegarki elektroniczne mogą się późnić lub spieszyć nawet do kilku minut rocznie. Bulova Precisionist został tak skonstruowany, by odchylenie roczne nie przekroczyło 10 sekund. Minimalizacja tarcia, osłona mechanizmu przed wpływem temperatury i ciśnień, zaawansowana elektronika z diagnostyką - to wszystko dla osób, które nie chcą się spóźnić nawet kilku sekund. Dodajmy do tego sekundnik poruszający się ruchem ciągłym. Cena wynosi około 2300 zł.

Uemis

Tak naprawdę to najbardziej zaawansowane zegarki robią nie firmy od nawigacji, ale od... nurkowania. To, co widzicie na zdjęciu, to właściwie komputer noszony na ręku. Urządzenie to dba o bezpieczeństwo użytkownika pod wodą i dostarcza mu wszystkie najważniejsze informacje o stanie wyposażenia i otoczenia.

Transfer danych przebiega bezprzewodowo. Na ekranie pojawią się informacje o stanie mieszanki oddechowej własnej i podopiecznych, wszelkie dane powiązane z otoczeniem (temperatura, ciśnienie), szereg alertów dotyczących zbyt szybkiego wynurzania się, toksyczności na nurkowaniu bez mieszanki etc. Wszystko podane na ultrawyraźnym wyświetlaczu, który nie zawiedzie w żadnych warunkach. Dodatkiem jest monitorowanie pracy serca i płuc. Oczywiście odradzam paradowanie z tym urządzeniem po lądzie. Można bowiem wzbudzać niepotrzebny niepokój...

Udostępnij:
Komentarze (0)