Niewolnicy bohaterami westernu Tarantino
To jest niemal pewne, że Tarantino w końcu zrealizuje western. Bękartami wojny udowodnił, że dobrze czuje się w quazi-historycznych klimatach, więc tym bardziej wierzę, że reżyser tchnie nowe życie w ten pozornie wymarły gatunek. Poza tym, Tarantino już kiedyś podkreślał, że jego filmowym graalem, kinem absolutnym i wzorcem do naśladowania, jest Dobry, zły i brzydki Sergia Leone (czuć to doskonale w prologu Bękartów). Quentin bywa często niesłowny, ale raczej nie w tym przypadku. Ma już pomysł na fabułę swojego westernu, jest też wstępny tytuł. Podejrzewam, że największą kłodą na drodze do realizacji tego projektu, mogą być jedynie problemy z pozyskaniem budżetu.