Niezłe kino na DVD - 4 miesiące, 3 tygodnie, 2 dni

Są takie filmy, wobec których ciężko jest pozostać obojętnym. Zostawiają one w nas niepokojący ślad i wracają w naszej pamięci na tyle wiernie, że mamy wrażenie, iż dopiero co opuściliśmy salę kinową. I trudno jest jednoznacznie stwierdzić, co sprawia, że takie obrazy wydają nam się dziełami doskonałymi. Być może właśnie to, że już podczas pierwszego seansu wiemy, że zapamiętamy je na długo. I że obcujemy z najczystszą sztuką filmową. Do takich dzieł należy film Cristiana Mungiu, 4 miesiące, 3 tygodnie, 2 dni, który w tym tygodniu zostanie wydany na DVD.

Są takie filmy, wobec których ciężko jest pozostać obojętnym. Zostawiają one w nas niepokojący ślad i wracają w naszej pamięci na tyle wiernie, że mamy wrażenie, iż dopiero co opuściliśmy salę kinową. I trudno jest jednoznacznie stwierdzić, co sprawia, że takie obrazy wydają nam się dziełami doskonałymi. Być może właśnie to, że już podczas pierwszego seansu wiemy, że zapamiętamy je na długo. I że obcujemy z najczystszą sztuką filmową. Do takich dzieł należy film Cristiana Mungiu, 4 miesiące, 3 tygodnie, 2 dni, który w tym tygodniu zostanie wydany na DVD.

Określa się go jako ważny głos w dyskusji nad problemem aborcji, sytuacji kobiet i nieprzekładalności prawa na problemy jednostek. Taka interpretacja nie wyczerpuje jednak całego ciężaru znaczeniowego, jaki znajdziemy w poruszającym dramacie Mungiu. Przede wszystkim, jest to niezwykła opowieść o ludziach, którzy zostali skazani na życie w pewnej rzeczywistości, na którą nie mają wpływu. I czasie, który nie przynosi przemian, nie pozostawia też żadnej nadziei. Jest to też historia o rozpadającym się na kawałki świecie postaci, które są podobne do nas. To podobieństwo sprawia, że ich mała narracja ulega uniwersalizacji i stopniowo staje się nam coraz bliższa. Tym bardziej poruszający jest rozpad ich małego świata. Który powoli staje się tak straszny, że zatracając swoją początkową realność, zamienia się w dziwną, obcą rzeczywistość z sennego koszmaru. Którego nikt nie potrafi przerwać.

Mungiu przejmująco portretuje samotność, na którą skazany jest człowiek. I daje nam do zrozumienia, że żadne poświęcenie nie zbliża jednostek do siebie, a jedynie wzmaga strach i poczucie beznadziei. Tę rosnącą świadomość uwięzienia potęguje klaustrofobiczność przestrzeni, w jakiej zamknięte są bohaterki. Cały ich dramat budowany jest na ciągłym napięciu, pochodzącym ze słów, które nie zostają wypowiedziane i z milczenia, które zakrywa ich rosnące emocje. W tej prostej, kameralnej historii nie znajdziemy dosłowności, nie zobaczymy też postaci, które jednoznacznie można by uznać za pokonane lub za zwycięskie. Wszystko, co najważniejsze, pozostaje tu nienazwane i niewyrażone. Najwięcej dzieje się w pełnych planach ogarniających pustą przestrzeń i długich ujęciach, które budują atmosferę niepewności i zawieszenia. Największe napięcie rodzi się w scenach ciszy, najcięższy dramat rodzi się w momentach oczekiwania. I nie wiadomo, czy to oczekiwanie oznacza smutne pogodzenie się z obezwładniającą rzeczywistością, czy może nadzieję na to, że ten dziwny sen za chwilę się skończy. I wszystko pozostanie takim, jakim było dawniej.

Źródło artykułu: WP Gadżetomania
Wybrane dla Ciebie
Ten projekt robi wrażenie. Portowy cypel zmieni się w zieloną oazę z operą
Ten projekt robi wrażenie. Portowy cypel zmieni się w zieloną oazę z operą
Co roku zabija setki osób. Szybciej niż popularne choroby
Co roku zabija setki osób. Szybciej niż popularne choroby
"Lodowiec zagłady". Śmiały plan ma ograniczyć wzrost poziomu mórz
"Lodowiec zagłady". Śmiały plan ma ograniczyć wzrost poziomu mórz
Jak dobrze umyć ziemniaki? Większość Polaków popełnia błąd
Jak dobrze umyć ziemniaki? Większość Polaków popełnia błąd
Bociany w Afryce szykują się do drogi. Kiedy dotrą do Polski?
Bociany w Afryce szykują się do drogi. Kiedy dotrą do Polski?
„Widzieć” bez oczu. Trening aktywuje korę wzrokową
„Widzieć” bez oczu. Trening aktywuje korę wzrokową
Boty na Moltbooku: "Ludzie to zgnilizna". Tak wyglądałby świat bez ludzi
Boty na Moltbooku: "Ludzie to zgnilizna". Tak wyglądałby świat bez ludzi
Lodowy "statek widmo" przybił do Gdańska. Obserwował go cały świat
Lodowy "statek widmo" przybił do Gdańska. Obserwował go cały świat
Waży 100 ton. Znaleźli ją w Londynie
Waży 100 ton. Znaleźli ją w Londynie
Nowość w mObywatelu. Opcja dla wszystkich
Nowość w mObywatelu. Opcja dla wszystkich
"Zjada mózg".To wyjatkowo niebezpieczny mikrooorganizm
"Zjada mózg".To wyjatkowo niebezpieczny mikrooorganizm
Błoto i sól niszczą twoje podłogi? Tak usuniesz uporczywe ślady
Błoto i sól niszczą twoje podłogi? Tak usuniesz uporczywe ślady
ZANIM WYJDZIESZ... NIE PRZEGAP TEGO, CO CZYTAJĄ INNI! 👇