Satoru Iwata, guru wszystkich fanów produktów Nintendo, martwi się by jego groupies nie zaczęli przypadkiem wymiotować bawiąc się trójwymiarową wersją handhelda firmy. Właśnie dlatego w Nintendo 3DS będzie można wyłączyć funkcję 3D. Co do nazwy nowego urządzenia, to możemy się tylko domyślać.
O Nintendo 3DS w zasadzie nie wiadomo jeszcze nic poza osławionym trybem trójwymiarowym. Maszynka ma go oferować bez konieczności używania okularów. Widać, że Nintendo chce powtórzyć sukces nietypowych pomysłów, który w przypadku DS-a i Wii pozwolił jej zarobić tyle pieniędzy, że Iwata pewnie muruje sobie z nich trzeci pałac. W zeszłym roku Nintendo dostało jednak trochę po kieszeni. Jednym z głównych powodów spadku dochodów było podobno piractwo. Szef Nintendo uważa, że obraz 3D w przenośnej konsoli będzie jedną z metod przeciwdziałania temu zjawisku.
Co do nazwy samego urządzenia nic jeszcze nie wiadomo. Za miesiąc ruszają jednak targi E3 w Los Angeles i coś czuję, że to właśnie na nich poznamy możliwości oraz imię nowej konsolki Wielkiego N. Mam tylko szczerą nadzieję, że nie będzie to po prostu Nintendo DS z nowym ekranem. Oby w trzewiach sprzętu też się coś zmieniło. Czas na wyższą rozdzielczość i ładniejszy trójwymiar.