Promowany przez Google’a format grafiki jest nie tylko wydajniejszy od JPEG, ale od niedawna oferuje znacznie większe możliwości. Czy jego zalety zostaną w końcu docenione?
WebP został udostępniony przez Google’a we wrześniu ubiegłego roku i wykorzystuje technologię kupioną przez giganta z Mountain View razem z firmą On2 Technologies. Dominacja dotychczasowych standardów JPEG, GIF i PNG wydaje się jednak niezachwiana. Dlaczego ktokolwiek miałby zainteresować się korzystaniem z WebP?
Standard Google’a ma istotne zalety: skuteczniejszą od JPEG kompresję pozwalającą zmniejszyć rozmiar plików o 25-34 proc., oferuje kompresję bezstratną, a do tego – od niedawna – zarezerwowaną (wśród popularnych standardów) dla PNG i zabytkowego formatu GIF obsługę przezroczystości.
Jako pierwsza - poza przeglądarką Google’a - obsługę WebP wdrożyła Opera, dostrzegając korzyści związane z mniejszym transferem potrzebnym do działania usługi Opera Turbo.
Upowszechnienie WebP oznaczałoby wymierne korzyści nie tylko dla liczących transfer użytkowników mobilnego Internetu, ale również dla Google’a, który w swojej walce o lekką sieć nie jest bezinteresowny. Lżejsze strony oznaczają przy skali działania Google’a ogromne oszczędności związane z wykorzystywanym transferem i infrastrukturą sieciową.
Jak standard WebP sprawdza się w praktyce? Galerię porównującą jakość plików i ich rozmiary można znaleźć w tym miejscu. Choć wydaje się bardzo dobrym rozwiązaniem, do zdobycia popularności potrzebuje czegoś więcej niż wysokie parametry kompresji - zainteresowania ze strony producentów przeglądarek.
Źródło: Read Write Web