Nowy front walki z antypiratami. Twórca Creative Commons wkracza do akcji

Obrońcy praw autorskich cieszą się wśród wielu internautów podobnym uznaniem, jak obsługująca fotoradary straż miejska wśród kierowców. Analogia jest jak najbardziej na miejscu – nawet jeśli motywy działania są słuszne, to wykonanie często zmienia się w farsę albo nękanie tych, którzy najmniej zawinili. Tym razem wygląda jednak, że trafiła kosa na kamień. A konkretnie na profesora Lawrence’a Lessiga.

Nowy front walki z antypiratami. Twórca Creative Commons wkracza do akcji 1Lawrence Lessig
Łukasz Michalik

Obrońcy praw autorskich cieszą się wśród wielu internautów podobnym uznaniem, jak obsługująca fotoradary straż miejska wśród kierowców. Analogia jest jak najbardziej na miejscu – nawet jeśli motywy działania są słuszne, to wykonanie często zmienia się w farsę albo nękanie tych, którzy najmniej zawinili. Tym razem wygląda jednak, że trafiła kosa na kamień. A konkretnie na profesora Lawrence’a Lessiga.

Prawdopodobnie większość użytkowników Sieci zetknęło się – mniej lub bardziej świadomie – z licencjami Creative Commons. To pomysłowe rozwiązanie umożliwia twórcom z jednej strony chronić własne prawa, a z drugiej w prosty sposób dzielić się swoją twórczością, co z pożytkiem dla nas wszystkich wykorzystuje m.in. Wikipedia.

Nad rozwojem licencji Creative Commons (CC) czuwa działająca od 2001 roku organizacja o tej samej nazwie, której założycielem i prezesem jest profesor Lawrence Lessig. Ten były specjalista od prawa konstytucyjnego państw komunistycznych zdobył międzynarodową sławę jako propagator idei wolnej kultury, której szczegółowe założenia zostały wyłożone w wydanej w 2004 roku książce „Wolna kultura” (książka jest dostępna za darmo na tej stronie).

Nowy front walki z antypiratami. Twórca Creative Commons wkracza do akcji 2
CreativeCommons.pl

Podczas jednego ze swoich wykładów wygłoszonych w 2010 roku w Korei Południowej profesor Lessig pokazywał na przykładach, jak przebiega przekazywanie elementów kultury w Internecie. Wykorzystał w tym celu fragmenty filmów przedstawiające ludzi tańczących do piosenki francuskiego zespołu Phoenix.

Wykład Lessiga został nagrany i umieszczony w serwisie YouTube. I w tym miejscu pojawił się problem – wytwórnia Liberation Music uznała, że nagranie prezentujące nagranie zespołu Phoenix narusza jej prawa, i zażądała od YouTube’a usunięcia filmu.

Praktyka serwisu wideo w tej kwestii jest powszechnie znana – filmy znikają bardzo szybko i nie zawsze dzieje się to w wyniku uzasadnionych roszczeń. Lawrence Lessig próbował odwołać się od decyzji YouTube’a, jednak w odpowiedzi spotkał się z groźbą pozwu ze strony Liberation Music, co – jak widać – wyczerpało jego cierpliwość.

Zamiast toczyć spory z wytwórnią, Lessig zaatakował i sam wytoczył Liberation Music proces. Jego celem jest ustalenie przez sąd, że nagranie wykładu nie narusza praw autorskich, a do tego fragmenty spornej piosenki zostały wykorzystane w celach edukacyjnych i udostępnione niekomercyjnie.

Phoenix - Lisztomania Official Video (Best Quality + Lyrics)

Co więcej, Lessig żąda zaprzestania przez Liberation Music podobnych działań w przyszłości i sięga po broń, którą do tej pory wymachiwali przede wszystkim obrońcy praw autorskich – czyli domaga się odszkodowania.

Dlaczego spór między naukowcem a wytwórnią miałby interesować nas – zwykłych użytkowników Sieci? Wbrew pozorom jest to istotne dla nas wszystkich. Co pewien czas słychać o różnych roszczeniach kierowanych np. do osób prezentujących w swoich filmach różne gry wideo czy – w sposób niezamierzony – umieszczających filmy z grającą w tle muzyką np. z włączonego telewizora czy radia.

Co więcej, YouTube woli dmuchać na zimne i skwapliwie usuwa filmy, co do których są zgłaszane zastrzeżenia. Działanie profesora Lessiga wydaje się zatem ciekawym sposobem na zwrócenie uwagi na nadużycia ze strony posiadaczy praw autorskich i wymuszenie na nich wzięcia odpowiedzialności za swoje – nie zawsze słuszne – roszczenia.

Źródło artykułu: WP Gadżetomania
Wybrane dla Ciebie
Ten projekt robi wrażenie. Portowy cypel zmieni się w zieloną oazę z operą
Ten projekt robi wrażenie. Portowy cypel zmieni się w zieloną oazę z operą
Co roku zabija setki osób. Szybciej niż popularne choroby
Co roku zabija setki osób. Szybciej niż popularne choroby
"Lodowiec zagłady". Śmiały plan ma ograniczyć wzrost poziomu mórz
"Lodowiec zagłady". Śmiały plan ma ograniczyć wzrost poziomu mórz
Jak dobrze umyć ziemniaki? Większość Polaków popełnia błąd
Jak dobrze umyć ziemniaki? Większość Polaków popełnia błąd
Bociany w Afryce szykują się do drogi. Kiedy dotrą do Polski?
Bociany w Afryce szykują się do drogi. Kiedy dotrą do Polski?
„Widzieć” bez oczu. Trening aktywuje korę wzrokową
„Widzieć” bez oczu. Trening aktywuje korę wzrokową
Boty na Moltbooku: "Ludzie to zgnilizna". Tak wyglądałby świat bez ludzi
Boty na Moltbooku: "Ludzie to zgnilizna". Tak wyglądałby świat bez ludzi
Lodowy "statek widmo" przybił do Gdańska. Obserwował go cały świat
Lodowy "statek widmo" przybił do Gdańska. Obserwował go cały świat
Waży 100 ton. Znaleźli ją w Londynie
Waży 100 ton. Znaleźli ją w Londynie
Nowość w mObywatelu. Opcja dla wszystkich
Nowość w mObywatelu. Opcja dla wszystkich
"Zjada mózg".To wyjatkowo niebezpieczny mikrooorganizm
"Zjada mózg".To wyjatkowo niebezpieczny mikrooorganizm
Błoto i sól niszczą twoje podłogi? Tak usuniesz uporczywe ślady
Błoto i sól niszczą twoje podłogi? Tak usuniesz uporczywe ślady
ZATRZYMAJ SIĘ NA CHWILĘ… TE ARTYKUŁY WARTO PRZECZYTAĆ 👀