Odkurzacze przyszłości. Zachwycający sprzęt rodem z Jetsonów i morskich wojen

Strona głównaOdkurzacze przyszłości. Zachwycający sprzęt rodem z Jetsonów i morskich wojen
20.02.2018 02:57
Odkurzacze przyszłości. Zachwycający sprzęt rodem z Jetsonów i morskich wojen

W 1965 roku firma Panasonic zabrała swoich klientów w podróż w czasie i przeniosła ich do przyszłości. Wszystko za sprawą... odkurzacza. Brzmi niezbyt ekscytująco? To błąd. Panasonic MC-1000 wyprzedzał swoją epokę i pokazywał, jak – za pomocą designu – zmienić banalny sprzęt AGD w dzieło sztuki, statek kosmiczny i wyścigowy bolid.

Dmuchać czy ssać?

Myślicie, że sposób działania odkurzacza jest oczywisty? Pozory mylą – przez długie lata wynalazcy nie mogli dojść do porozumienia, czy lepiej jest kurz wciągać (co było trudniejsze) czy może rozdmuchiwać. Nic zatem dziwnego że w końcówce XIX wieku powstawało wiele urządzeń, których przeznaczeniem było – teoretycznie - robienie porządku, ale efektem działania wyłącznie obłoki kurzu i domowy armageddon.

Rewolucja nadeszła dopiero na początku XX stulecia i – jak przystało na oszałamiający sukces – ma co najmniej dwóch ojców. Pierwszym z nich okazał się Brytyjczyk Hubert Booth, który eksperymentalnie dowiódł, że zasysanie kurzu bardziej sprzyja porządkowi, niż jego rozdmuchiwanie. Jak głosi anegdota, wynalazca o mało nie przepłacił swojego eksperymentu zżyciem, gdy zassał do płuc solidną dawkę kurzu z domowego, zapuszczonego fotela.

Odkurzacz Huberta Bootha w akcji
Odkurzacz Huberta Bootha w akcji

Odkurzenie konnym zaprzęgiem

Na tym jednak wkład pana Bootha się kończy, bo choć co do zasady działania miał rację, to realizacja pomysłu w praktyce, w postaci gigantycznych odkurzaczy ciągniętych przez konne zaprzęgi, które ustawiało się przed domem i zasysało kurz wężami, przypominającymi te strażackie, była o tyle osobliwa, co zupełnie chybiona.

Więcej zdrowego rozsądku wykazał za to pewien Amerykanin, James Murray Spangler, który wiedząc już, że kurz lepiej zassać, zbudował przenośną machinę ssącą, składającą się m.in. z wentylatora, fragmentów domowej pościeli i kartonowego pudła. Wyglądało to może głupio, ale działało, więc głupie nie było, czego zresztą dowodzi dalsza kariera wynalazku. Patent kupił bowiem kuzyn J. M. Spanglera, William H. Hoover. Nazwisko brzmi znajomo? Powinno - Hoover to obecnie jeden z czołowych producentów odkurzaczy.

Pierwszy odkurzacz Hoovera - Model 0
Pierwszy odkurzacz Hoovera - Model 0

Radziecka mina morska

Darujmy sobie w tym miejscu dokładny opis każdego modelu, jaki od tamtego czasu pojawił się na rynku – było ich zbyt wiele, by miało to sens. Dość wspomnieć, że przez długie lata synonimem odkurzacza w przedwojennej Polsce był elektroluks i niewiele brakowało, by szacowną skandynawską markę spotkał ten sam los, jaki stał się udziałem roweru, pampersów czy adidasów.

Odkurzacz Electrolux XXX, produkowany od 1937 roku
Odkurzacz Electrolux XXX, produkowany od 1937 roku

Historia jednak kołem się toczy, po drugiej wojnie przeciętna, polska rodzina o szwedzkim sprzęcie AGD mogła co najwyżej pomarzyć, bo nie było go nawet w Peweksach. Na otarcie łez projektanci z bratniego kraju demokracji ludowej zaproponowali jednak coś wyjątkowego.

Machina o nazwie Saturnas przypominała skrzyżowanie miny morskiej z łazikiem księżycowym i w gruncie rzeczy mogła wywoływać niepewność: posprząta, porwie kota i dziecko, czy może zaraz wybuchnie? Ot, taka przeniesiona na poziom gospodarstwa domowego namiastka klimatu zimnowojennej niepewności i zagrożenia.

Odkurzacz Saturnas
Odkurzacz Saturnas

Zostawmy jednak nieśmieszne żarty na boku, bo Saturnas z dzisiejszej perspektywy naprawdę może się podobać, będąc kwintesencją wzornictwa z jakże odległej – technologicznie i mentalnie – epoki, której relikty coraz częściej chcemy mieć wokół siebie.

Pomnik designu

Skoro już przy wzornictwie jesteśmy, nie sposób pominąć innego kamienia milowego, czyli wspomnianego na samym początku odkurzacza Panasonic MC 1000.

Odkurzacz Panasonic MC-1000
Odkurzacz Panasonic MC-1000

Japoński koncern zawstydził nie świat i pokazał, że elektrosprzęty mogą być dziełami sztuki użytkowej na równi z takimi ikonami designu, jak wyciskarka cytrusów Philippe’a Starcka (próbowaliście kiedyś coś nią wyciskać? Wygląda fajnie, ale zapewniam – jest piekielnie niewygodna), mikser Kitchen Aid czy plastikowe krzesło Vernera Pantona.

Ikony wzornictwa
Ikony wzornictwa

Odkurzacz był jak podróż w przyszłość – wyglądał niczym rekwizyt z Jetsonów, wyścigowy bolid albo rakieta, którą głowa rodziny codziennie dolatuje do pracy na Saturnie. Mądrzy ludzie mawiają jednak, że wygląd to nie wszystko. Mają rację – MC 1000 czarował nie tylko wyglądem, ale i technologią, był bowiem pierwszym na świecie odkurzaczem z obudową z tworzywa sztucznego.

Odkurzacz Panasonic MC-1000
Odkurzacz Panasonic MC-1000

Najpiękniejsze odkurzacze

Od tamtego czasu minęło dobre pół wieku. W świecie technologii to całe eony, ale czy w branży odkurzaczy rzeczywiście zmieniło się aż tak wiele? Poza cyklonem Dysona czy wprowadzeniem różnego rodzaju filtrów zasada działania pozostała niezmienna, a i wygląd większości urządzeń wydaje się dzisiaj mało ekscytujący.

Na szczęście od każdej reguły bywają wyjątki, dlatego warto rzucić okiem na współczesne odkurzacze, które – niezależnie od tego, co kryją w środku – wyróżniają się na tle konkurentów nietuzinkowym wyglądem.

  • Slider item
  • Slider item
  • Slider item
  • Slider item
  • Slider item
  • Slider item
  • Slider item
  • Slider item
[1/8]
Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (4)