Ognisko nawet w deszczową pogodę. Zobacz polecane gadżety i narzędzia

Ognisko nawet w deszczową pogodę. Zobacz polecane gadżety i narzędzia12.04.2018 13:17
Wiele osób nie może się już doczekać letnich biwaków
Wiele osób nie może się już doczekać letnich biwaków
Źródło zdjęć: © Shutterstock
Patryk Wieczorek

Z dnia na dzień robi się coraz cieplej, a to doskonała okazja do zaplanowania biwaku. Jeśli masz zamiar spędzić weekend lub majówkę na świeżym powietrzu w gronie rodziny lub znajomych, musisz wiedzieć, jak rozpalić ognisko. To przydatna umiejętność i świetna zabawa.

Warto poznać najskuteczniejsze sposoby na wzniecenie ognia. Dzięki temu poradzisz sobie bez podpałki czy papieru, nawet gdy dopiero spadł deszcz. Zamiast tracić cierpliwość i próbować raz po raz, zapamiętaj kilka prostych zasad.

Przed rozpaleniem ognia

Sprawne rozpalenie ogniska, łącznie z zebraniem chrustu i podpałki, nie powinno zająć więcej niż kwadrans. Najważniejsze jest odpowiednie wybranie miejsca i przygotowanie stosu tak, by przy okazji nie spalić całej okolicy. Dlatego dobrze jest wybrać miejsce jak najmniej wietrzne, a na wszelki wypadek wykopać dołek, który osłoni płomień tym samym sprawiając, że drewno będzie palić się wolniej. Wykopana w ten sposób ziemia może posłużyć do przygaszenia żaru, gdy biwak już się skończy. Warto dodatkowo obłożyć miejsce kamieniami, w ten sposób ognisko zachowa swój kształt przez wiele godzin. Następnie przy pomocy saperki należy usunąć ściółkę z okolic ogniska. Dzięki temu ogień nie będzie miał możliwości rozprzestrzenienia się.

381455070602346218
Źródło zdjęć: © Shutterstock

Jak zbudować stos i gdzie szukać podpałki?

Każde ognisko powinno składać się z trzech warstw:

Rozpałka – to najważniejsza część konstrukcji. Od jej jakości zależy to czy i jak szybko ogień rozprzestrzeni się na resztę drewna. W "domowych" warunkach jako rozpałkę wykorzystuje się najczęściej papier lub tekturę. Będąc w terenie, warto zabrać ze sobą nóż. Wystarczy ostrugać kilka suchych gałęzi, ich wiórki doskonale nadają się do rozpalania ognia. Dobrze sprawi się również wyschnięta trawa.

Chrust – cienkie patyki i gałązki najlepiej zacząć zbierać je jak najdalej od miejsca, w którym planujesz rozpalić ognisko. Dzięki temu gdy zapadnie zmrok, a tobie skończy się opał, nie oddalisz się daleko od obozowiska w poszukiwaniu chrustu. Płoną o wiele wolniej niż rozpałka, a w związku z tym płomień łatwiej obejmuje wierzchnią warstwę opału.

Paliwo – baza ogniska składająca się z grubszych bali i polan. W przeciwieństwie do pozostałych dwóch warstw nie muszą być suche jak wiór, chociaż jeśli będą zbyt mokre, rozpalenie ogniska może trwać całe wieki. Żarzące się paliwo może posłużyć do ogrzania wody, jeśli podczas biwaku zamierzasz coś ugotować.

Czym rozpalić ognisko?

Najprostsza odpowiedź to oczywiście zapalniczka lub zapałki. Warto jednak zawczasu zaopatrzyć się w bardziej niezawodny sprzęt. Nowoczesne krzesiwa odporne na zalanie i niesprzyjające warunki pogodowe w pewnych sytuacjach sprawdzą się o wiele lepiej niż zapałki i starczą na o wiele więcej czasu niż zwykła zapalniczka. Wystarczy jedynie odrobina wprawy i rozpalenie ognia nie będzie wyzwaniem.

Suchy chrust nawet po deszczu

Jeśli w przeddzień biwaku pogoda nie dopisała, nie oznacza to, że musisz obejść się bez ogniska. Co prawda chrust leżący na ziemi na wiele się nie przyda, ale warto rozejrzeć się za innymi źródłami opału. Jeśli w okolicy rosną drzewa iglaste, to prawdopodobnie ich niższe gałęzie są już suche i zwiędnięte, idealnie nadadzą się na podpałkę. Drugim dobrym materiałem jest kora niektórych drzew, na przykład brzozy. Jej płaty są cienkie i bardzo dobrze się palą. Po rozpaleniu ogniska warto rozłożyć wokół niego większe polana, by obeschły przed wrzuceniem ich do ognia, w innym przypadku palenisko będzie często przygasać.

381455070603001578
Źródło zdjęć: © Shutterstock

Oczywiście trzeba pamiętać, że do rozpalenia ogniska w lesie wymagane jest specjalne pozwolenie z nadleśnictwa. To od decyzji leśniczego zależy miejsce biwaku, a także wybór osoby odpowiedzialnej za ognisko. Rozpalanie ognia "na dziko" może wiązać się ze sporymi karami.

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (0)