Okładka Mass Effect 2 jest... no cóż. Jest.

Okładka Mass Effect 2 jest... no cóż. Jest.
18.11.2009 09:29
Mass Effect 2
Mass Effect 2
Mateusz Gajewski
Mateusz Gajewski

Pamiętacie okładkę limitowanej edycji Mass Effect 2? Prezentowaliśmy ją na początku miesiąca, wraz z informacją o tym, że limitowana edycja będzie zawierać art book, komiks, płyta 'making of' oraz kilka bonusowych przedmiotów. Wczoraj światło dzienne ujrzała okładka podstawowej wersji ME2. Cóż ciekawego można o niej powiedzieć? ... Tia. Sami rozumiecie.

Pamiętacie okładkę limitowanej edycji Mass Effect 2? Prezentowaliśmy ją na początku miesiąca, wraz z informacją o tym, że limitowana edycja będzie zawierać art book, komiks, płyta 'making of' oraz kilka bonusowych przedmiotów. Wczoraj światło dzienne ujrzała okładka podstawowej wersji ME2. Cóż ciekawego można o niej powiedzieć? ... Tia. Sami rozumiecie.

Walnę prosto z mostu: okładka mi się nie podoba! Po pierwsze Shepard, który ma minę jakby specjalnie pozował do zdjęcia, które miało trafić na naszą-klasę. Po drugie jego żółto-niebieska towarzyszka bądź towarzysz - nijaki/a Thane the Assassin - raczej nie pasuje do tej sceny. Jedynym ciekawym i pozytywnym punktem jest Miranda, która swoją drogą dobrze wyglądałaby na okładce filmu dla dorosłych.

380979778481897194
Źródło zdjęć: © [źródło](http://grrr.pl/images//2009/11/MassEffect2.jpg)

Okładka mi się nie podoba i zdania nie zmienię. Zdecydowanie bardziej wolałem wcześniejszą wizję biegnącego Sheparda:

380979778482028266
Źródło zdjęć: © [źródło](http://s2.blomedia.pl/gadzetomania.pl/images/2009/11/Me21.jpg)

Źródło: cinemablend

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (0)