Powszechnie wiadomo, że nie wszyscy lubią gry komputerowe. Wiele osób uważa, że nakłaniają do agresji czy satanizmu. Nie często natomiast spotykamy się z osobami, które zastanawiają się czy niebezpieczne mogą być systemy operacyjne.
W sieci możemy spotkać się z różnymi teoriami. Jedną z nich można było znaleźć ostatnio na forum jezuickim. Pewien internauta zadał ciekawe pytanie, w którym pytał o to czy daemons (nazwa procesów działających w tle w systemach unixowych) ematują okultyzmem i w związku z tym mogą być niebezpieczne:
[cytat]Chciałbym aby na pytanie odpowiedział jakiś jezuita posiadający wiedzę z zakresu informatyki może Michał Karnawalski SJ. W systemach z rodziny Windows aplikacje działające w tle nazywają się procesami. W systemach unixowych natomiast usługi działające w tle nazywają się: daemons. Czy to, że została użyta akurat taka a nie inna nazwa może mieć jakieś okultystyczne konotacje, a tym samym szkodzić na życie duchowe? Pozdrawiam serdecznie.[/cytat]
Odpowiedź jaką uzyskał internauta była równie ciekawa:
[cytat]Użycie słowa "daemons" jako nazwy może być owocem ot takiej sobie mało refleksyjnej decyzji, a może być wyrazem czegoś więcej, na przykład satanistyczno-okultystycznych fascynacji twórców systemu. Problem polega na tym, ze w tym drugim przypadku twórcy nie przyznają się do swoich rzeczywistych motywacji. W każdym razie szatan nie ma takiej mocy, aby oddziaływał swobodnie na człowieka przez tego rodzaju nazwy. Jeśli ktoś się modli i zwraca regularnie do Jezusa jako swego Zbawiciela, to tego rodzaju nazwy mu nie zaszkodzą.[/cytat]
Oczywiście nie mam zamiaru śmiać się z nikogo, jednak trudno jest nie być przynajmniej zdziwionym widząc takie rzeczy.
Źródło: Jezuici.pl