No właśnie, to pytanie zadaje sobie pewnie większość internautów oglądających zdjęcia tego samochodu. Co prawda nasuwa mi się kilka powodów natury praktycznej, które powinny powstrzymać każdego wielbiciela skóry, ale w przypadku takiego tuningu o praktycznym zastosowaniu „ulepszeń” nie ma co mówić.
Auto uwiecznione na fotografiach to BMW X6 M.
Skórzane wykończenia w tym przypadku przybrały dość monstrualną formę.
Co ciekawe, samochód wygląda całkiem nieźle aż do momentu, w którym orientujemy się, że interesujący czarny lakier to tak naprawdę skóra.
W tym momencie podziw dla lakiernika zamieni się zapewne w niechęć do właściciela, ale przecież gusta bywają naprawdę różne.
Co sądzicie o takim tuningu? Ciekawy pomysł czy szczyt szpanu i obciachu?
Źródło: TechEBlog