Pismo odręczne zanika. Po co nam umiejętność, której nie używamy?
Różne media od kilku dni emocjonują się powstaniem pióra korygującego błędy piszącego. O tym wynalazku mogliście przeczytać na Gadżetomanii już prawie pół roku temu („Sposób na błędy ortograficzne – długopis Lernstift z autokorektą”). Prototyp został dopracowany i trafił na Kickstartera. Tylko czy odręczne pisanie ma jeszcze jakikolwiek sens?