Jakiś czas temu pisaliśmy o planach jednego z moich ulubieńców, Davida Finchera odnośnie filmu Chef z Keanu Reevesem. Reżyser enigmatycznie określał go jako "erotyczną komedię w celibacie". Cokolwiek by to znaczyło. Wieść gminna jednak niesie, że Fincher nie wyrobił się z terminami wyznaczonymi przez wytwórnię Paramount i skupia się na swoim poprzednim projekcie, ciekawie zapowiadającej się adaptacji komiksu Torso.

bETcpIet

Jakiś czas temu pisaliśmy o planach jednego z moich ulubieńców, Davida Finchera odnośnie filmu Chef z Keanu Reevesem. Reżyser enigmatycznie określał go jako "erotyczną komedię w celibacie". Cokolwiek by to znaczyło. Wieść gminna jednak niesie, że Fincher nie wyrobił się z terminami wyznaczonymi przez wytwórnię Paramount i skupia się na swoim poprzednim projekcie, ciekawie zapowiadającej się adaptacji komiksu Torso.

Przypomnijmy, komiks autorstwa Briana Bendisa i Marca Andreyenko opowiadał prawdziwą historię seryjnego zabójcy, na którego polował słynny Eliott Ness (ten co upolował Capone'a).

W wywiadzie dla MTV, Fincher twierdzi, że zamierza wprowadzić znaczne zmiany w swojej wersji Torso: "Nie ujmując nic Bendisowi, bo uważam, że stworzył świetną rzecz, filmowa odsłona będzie całkowicie przearanżowana. Stylistycznie to będzie nadal Bendis, ale pod względem historii, Ness nie będzie na pierwszym planie. Nie będzie liniowej chronologii. Będzie to coś jak rozbuchana wersja Rashomona [Akiro Kurosawy - przyp. red.] lub Obywatela Kane'a."

bETcpIev

Komiksu nie znam, nie będę ściemniał, ale patrząc na wcześniejsze adaptacje Finchera, takie jak Fightclub, mam pełne zaufanie do jego wizji i wyczucia. Wolałbym jednak widzieć więcej czynów a mniej gadania ze strony tego pana, bo mu kolejny projekt przed nosem przeleci.

Fot. Image

Źródło: MTV Splash Page

Komentarze (0)
bETcpIfr