To już 25 lat. Przez ten czas świat zmienił się nie do poznania. Szczególnie pod kątem technologicznym. A konsole PlayStation są doskonałym przykładem zmian. W niektóre parametry pierwszego PSX aż ciężko uwierzyć, chociaż jeszcze nie tak dawno to one decydowały o niesamowitej zabawie przed ekranami telewizorów.
Łącznie 100 milionów egzemplarzy (łącznie z wersją PSOne) wyposażonych w czytniki CD-ROM trafiło w ręce graczy z całego świata. Pierwsza konsola Sony była ogromnym sukcesem, szczególnie na tle konkurencji. Pobiła wynik Nintendo nawet trzykrotnie.
Pierwsze PlayStation było wyposażone w 32-bitowy procesor MIPS. Dzisiejsze konsole PS4 są obsługiwane przez ponad 50-krotnie mocniejsze, 8-rdzeniowe 64-bitowe jednostki główne od AMD. Zamiast portów w standardzie S-Video podłączamy je przez HDMI. A CD już dawno zostało zapomniane.
PS4 i 1 terabajt pamięci brzmi niewyobrażalnie, przy klasycznych zewnętrznych kartach pamięci dla PSX. Miały zaledwie 1MB pamięci i mieściły zapisy naszej rozgrywki z dosłownie kilku gier. Dzisiaj wszystko, łącznie z plikami gry mieścimy na dysku twardym ukrytym we wnętrzu konsoli.
Nawet Blu-Ray już umiera. Większość graczy przestała już dawno kupować gry na fizycznych nośnikach. Pobieramy je bezpośrednio ze sklepu PlayStation Store, i niekiedy kilka dni przed premierą. Kto wpadłby na to 25 lat temu? Zamiast tego wpadaliśmy na pomysł, aby odwracać konsolę do góry nogami, kiedy gry nie chciały się wczytywać. I to jakimś cudem działało.
Ale PSX miało też swoje zalety, o których dzisiaj możemy zapomnieć
Chociaż nie jest tak zaawansowanym urządzeniem jak PlayStation 4, pierwsza konsola serii miała zalety, o których dziś ciężko w ogóle pomyśleć. Wystarczył śrubokręt i w kilka sekund mieliśmy dostęp do każdego najmniejszego elementu. I każdy z nich można było wymienić bez problemu.
A na pożegnanie najbardziej satysfakcjonujące kilkanaście sekund dźwięku, jakie znajdziecie na YouTube.